Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Autor1984

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    2707
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Autor1984

  1. 10 tyś zrozumiałbym, gdyby dotyczyło auta, przy którym należy dokonać korekty, a w zasadzie dogłębnej korekty lakieru włączając w to usuwanie asfaltu, gumy, brudu i wykonanie pełnej polerki. Przy nowych samochodach aplikacja ceramiki to znacznie mniej pracy.
  2. Normalna cena. Zależy jeszcze od powierzchni pojazdu, uwzględniając inflację i wszechobecną drożyznę to może i "promocja", ale bez podtekstu.
  3. 10k? To mi na nowe XC90 w zeszłym roku 5 letnią powłokę z gwarancją zrobili za niecałe 4 tysiące i to firma, która ma z Volvo podpisaną umowę. Do tego mi jeszcze zaimpregnowali skóry na 6 miesięcy + niewidoczna wycieraczka. Powłokę do nowego mustanga proponowali mi za ok. 3 - 3,5, a i tak się nie zgodziłem, bo nie widziałem sensu kładzenia na biały lakier. 10tyś to jakiś dealer cwaniak, co przytula połowę.
  4. Na szybko: myjnia samoobsługowa; w pierwszej kolejności pianownica, odczekujemy do momentu spłynięcia piany, a następnie spłukujemy wodą. Dobrze: profesjonalna myjnia. Myjni bezobsługowych(automatycznych) ze szczotkami unikamy jak diabeł wody święconej.
  5. @beniowski Chyba Ci to rozrysuje, bo tracę już cierpliwość. Gdy szukasz opinii na temat jakiegoś mechanizmu to, która opinia jest dla Ciebie wartościowa. Ta, którą ktoś usłyszał od kogoś, a ten od jeszcze kogoś innego, czy jednak ta od: użytkownika lub jeszcze lepiej od: zegarmistrza, który określony werk zna jak własną kieszeń?
  6. A gdybym powielał złą opinię na temat Twojej Żony, na podstawie zasłyszanych gdzieś, tam kiedyś od kogoś? Nie twierdzę, że nie można! Ja nie mam odwagi, aby opowiadać zasłyszane opowieści dziwnej treści. I nie gadaj takich głupot o historii Świata, bo co innego robi kronikarz, a co innego robi pismak, któremu mamona przysłoniła zdrowy rozsądek.
  7. Nie walczę, staram się tylko zrozumieć jak można opiniować kogoś na podstawie opinii innych. Przez lata Richardowi Williamsowi doprawiano mordę zamordystycznego ojca, który trenuje, tfu tresuje i kładzie nacisk na nieludzki wysiłek w sposób opresyjny, wręcz ciemiężący swoje pociechy. Dopatrując się jednocześnie przy tym, że robi to do wzbudzenia zainteresowania, głównie jego własną osobą... Ten smród toczył się za nim bardzo długo. Od niedawna na ekrany wszedł film King Richard, w którym kochający swoje córki Ojciec, człowiek inteligenty, przewidujący i pełen troski, jednakże kładący nacisk na tytaniczną pracę przygotowuje córki do zostania ikonami tenisa. Który obraz Richarda Williamsa mam uznać za prawdziwy i wg którego powinienem wydawać na jego temat jakąkolwiek opinię? Nie będę opiniować ludzi, na podstawię opinii innych ludzi, nawet tych najbliższych. Bo najbliżsi też są związani emocjami zarówno pozytywnymi jak i negatywnymi. Dlatego, to że opisałeś go jako pazernego sk***ysyna, który oszukiwał już na samym początku, to naturalnie Twoje prawo. Ja wolę to przemilczeć bo nie mam tej pewności. A co do określenia blogera motywującego: debilem. Zbijam z Tobą piątkę, gardzę tymi cwaniakami żerującymi na naiwności ludzi, którzy nie potrafią znaleźć swojej drogi i niestety sądzą, że ktoś znajdzie ją za nich...Zwłaszcza w tak bezczelny, zakrzywiający rzeczywistość sposób.
  8. @Avelynwspomniany przez Kolegę @Perpetuum MobileEpos Originale będzie na pewno zegarkiem odpowiedniejszym do stroju formalnego, jak zresztą wspomniał. Moja sugestia jest natomiast taka, że na naszym forum jest dystrybutor marki Epos, to Pan Paweł, na forum pod nickiem @TIK TAKu m.in. którego zaopatruję się na bieżąco w zegarki, Pan Paweł jest elastycznym człowiekiem, więc będę na pewno czynił to nadal. Gdyby ukazany model przypadł Pani do gustu proponuję się z nim skontaktować. Na pewno dojdziecie do konsensusu.
  9. Szanowna Pani, zdecydowanie nie szukałbym zegarka do stroju formalnego. Ze względu na fakt, iż Małżonek niechętnie chce nosić prezent, który otrzymał, będzie miał tak na prawdę pierwszy i jedyny zegarek. A w budżecie, który Pani określiła można spełnić większość kryteriów i finalnie mieć bardzo dobry produkt, uznanej firmy. Pierwsza myśl to Longines Conquest, naturalnie z mechanizmem automatycznym, występuje również z kwarcowym... Zegarek jest dosyć masywny i ma sporą koronkę co gryzie się ze strojem eleganckim, jednakże tak jak wspomniałem będzie to w zasadzie jedyny zegarek, który mąż będzie posiadał, przynajmniej taki, który na pewno będzie chciał nosić i w moim przekonaniu można go bez skrępowania założyć do garnituru, stroju swobodnego, sportowego, można się w nim wykąpać, a ze względu na cechy również z nim nurkować. Bardzo istotna sprawa, zegarek występuje w trzech wariantach wielkości koperty: 39, 41, 43 - w przypadku ewentualnego wyboru proszę go dobrze dopasować. Zegarek można nabyć również z bransoletą. Kolory tarczy: niebieska, czarna, srebrna. https://www.longines.com/pl/zegarek-conquest-l3-778-4-96-0 Podany link w referencji 778 odnosi się do największego rozmiaru. https://zegarkistrojny.pl/pl/n/56 W powyższym linku kilka wskazówek jak dobrać wielkość zegarka. Proszę wybaczyć składnie, to zapewne wpływ późnej pory. Proszę również pamiętać, iż jest to tylko i wyłącznie moja sugestia, która niekoniecznie może przypaść Mężowi do gustu. Dobrej nocy!
  10. A czy sugerował jaki to ma być rodzaj zegarka? Elegancki, sportowy, na co dzień? I czy już posiada jakąś kolekcję zegarków?
  11. Jeżeli się Pani zdecyduje na tego Edoxa proponuję kupić jednak srebrną tarczę. Być może Koledzy mnie obsztorcują, ale w moim przekonaniu srebrna/biała tarcza i niebieskie wskazówki są klasycznym i doskonałym połączeniem.
  12. @Balansujący Na OsiNie moją intencją jest robić dym, bo liczę jednak na pomoc w tematach związanych z tematyką tego forum. Jeżeli poczułeś się urażony to przepraszam. Jednakże wywołujesz mnie do tablicy twierdząc, że wyjąłem zdanie z kontekstu. Z tego co ja widzę wkleiłem przy pomocy opcji "cytuj" cały Twój tekst, natomiast zdanie, które ująłem w cudzysłowie wzbudziło we mnie zainteresowanie Twojego toku myślenia. Żaden pracodawca nie dzieli się z nikim pół na pół, chyba, że ze wspólnikiem. Co do końcowej treści Twojej wypowiedzi odnośnie pomnażania jego majątku. Sądzę, że on tworzył dla samej idei tworzenia, pieniądze pojawiły się przy okazji, a to, że ogromne świadczą tylko, o tym, że miał rację i był właściwą osobą na właściwym miejscu. I bardzo niewłaściwym jest postrzeganie go przez pryzmat krwiożerczego kapitalisty wspinającego się na sam szczyt przy pomocy pracy innych.
  13. " Dał im pracę w imię własnych korzyści bo to oni pracowali na jego miliony za ułamek tego co on zarabiał." Szanowny Kolego tak wygląda gospodarka wolnorynkowa, godzimy się na pewne warunki lub nie, jeżeli się godzimy to nie możemy mieć pretensji, że "wstrętne kapitalistyczne świnie" bogacą się naszymi rękoma. Takie teksty już słyszeliśmy, do czego doprowadziły każdy wie. Ponadto nie rozumiem dlaczego można mieć pretensje do kogokolwiek, kto swoim intelektem i sprytem wzbogacił się na pracy innych, zwłaszcza, że każda ze stron przystała na warunki okreslone w umowie. To dosyć dziwne co napisałeś. Różnica między ludźmi sukcesu, a tymi, którzy go nie osiągną jest taka, że ci pierwsi nie boją się podejmowanego ryzyka, dlatego bardzo często odnoszą sukces mimo tego, że po drodze ponieśli dziesiątki porażek. Dlaczego? Ja w żadnym z postów nicona nie poczułem się zaatakowany, wyraziłem zgoła odmienną opinię, która jest tylko opinią z mojego punktu widzenia. I nie chcę aby ktokolwiek pomyślał, że faceta biorę pod kapelusz, bo sam osobiście uważam, że przesrał życie. Stał się ikoną i historią, ale sądzę, że szczęścia nie zaznał. W moim przekonaniu nie znaznał tej równowagi, o ktorej wspomniał Szef. Twierdzę to na podstawie materiałów, które zostały wyemitowane w postaci dokumentów, filmów fabularnych na podstawie wydarzeń prawdziwych. Jednak nie będę, o tym z pełnią przekonania oznajmiał, bo nie mam absolutnie pewności ile z tego jest prawdą. Stąd moja uwaga odnośnie biografii autoryzowanej. Swoją drogą, z tematu o prywatnej decyzji jednego z Użytkowników, wątek stał się bardzo wielowymiarowy , a przez to ciekawy, bo wyraża się w nim wiele odmiennych opinii🙂
  14. @niconautoryzowana biografia to nic więcej, jak ta zaakceptowana przez bohatera z naniesionymi przez niego poprawkami. Jakiś czas temu w Polsce pojawił się wysyp książek o tematyce gangsterskiej, w której to owi bohaterowie, współautorzy przybliżają za pomocą zręcznego pióra jacy to z nich prawi ludzie byli. Dużo wiarygodniejszym źródłem informacji są pozycje poparte dokumentacją m.in. sądową, policyjną, etc. U nas jest takich pozycji trochę, a ich autorzy jakimś dziwnym trafem nie mają procesów. Opisane w tych pozycjach są bardzo ciekawe persony. To są znacznie cenniejsze źródła informacji, aniżeli biografie i biografie autoryzowane, zwłaszcza przez ekscentryków. Koleją w miarę wiarygodną pozycją są pamiętniki. Cała reszta to wyobraźnia i marketing. Po za tym na Jobsie można powiesić psy, że był jaki był, gdyby wierzyć filmowym produkcjom i owym biografiom, opowieściom i spekulacjom, ale nie zmienia to faktu, że popchnął Świat do przodu, czy w dobrym kierunku, nie wiem, niech każdy sam sobie na to odpowie. Dał natomiast pracę dziesiątkom tysięcy osób, które za wynagrodzenie mogły utrzymać rodziny i wyedukować dzieci.
  15. Mówił 7 Kto da więcej? Na innym szkoleniu dowiedziałem się, że większosc odnotowanych zabójstw w stanach z broni krótkiej przebiegło na dystansie ok. 1m. ciężko spudłować
  16. Masz rację, pamiętam jak jeden z operatorów powiedział, że strzelanie bojowe z krótkiej to bardzo krótki dystans.
  17. Chodzi Ci o jakość bruzd i pól lufy? Jeśli tak to oczywiście, bo nadają rotacyjny ruch kuli, którzy przekłada się na balistykę pocisku. Ale to tylko teoria, którą znają wszyscy. Sądzę, że duże szczeliny przy takim ciśnieniu jakie panuje w lufie podczas wystrzału mogą zaburzać lot. Ale nie jestem specjalistą, strzelam hobbystycznie i info czerpię od operatorów z książek oraz sieci. Musiałem wyedytować bo popełniłem błąd;l
  18. Mam wrażenie, ze są delikatne wżery, ale to światło może mylić - jest zbyt mocne. Po za tym nie jestem rusznikarzem i mogę bredzić. Ja się absolutnie niczego nie czepiam, wlaśnie zrobiłem zdjęcie swojej, ale nie czyściłem
  19. @jakubos Na oko u mnie wygląda tak samo, bez powiększenia można przeoczyć, ale za pomocą lupy/okularów zegarmistrzowskich już tak. Ja jednak wyrażam nadzieję, że co niemiecka robota to niemiecka Z ciekawości spytam Jaki model?
  20. Przygnębiające te przemyślenia, prawdziwe, ale nie zmienią ludzkiej natury. Co do szukania kompromisu w życiu w pełni się z Tobą zgadzam.
  21. Ja to doskonale rozumiem, jak zamawiałem w 2015 Mustanga GT nie spodziewałem się jakości wykonania na wysokim poziomie. To co przyszło do Forda w Łodzi, wyglądało jak samochód składany po 8miu dzwonach. Spasowanie elementów zewnętrznych podejrzewam, aczkolwiek nie miałem okazji jeździć jak w Ładzie Samara. Lakier na tylnym zderzaku przy nadkolu wyglądał tak jakby go Heniek z Marianem po dwóch 0,7 kach nakładali. Tragedia! Środek w miarę, dopóki kierownica nie zaczęła się łuszczyć. Jedyna rzecz, która cieszyła to silnik. I go opchnąłem w lutym tego roku. Można przymknąć oko, ale nie na takie buble.
  22. Ja pierdo... dokładnośc obróbki jak przy produkcji T 34. Serdecznie dziękuję, za tak fachową i obszerną odpowiedź. Niech Bóg Ci wynagrodzi, najlepiej w dolarach. Jeżeli będzie okazja to stawiam kolejkę! Szczerze, to mnie skutecznie zniechęciłeś, już nie do samej produkcji spoza macierzystego zakładu, ale ogólnie do Beretty. Co to kuśwa ma być? To wykończenie brunitonem... Żenada. Jeszcze raz dziękuję! Nie w tym problem, produkt jest dosyć kosztowny. Ponadto od takich marek jak Beretta wymaga się jednak zachowania jakości o określonym standardzie. Ja nie ukrywam, być może ze szkodą dla samego siebie, polegałem tylko i wyłącznie na opinii znajomego sprzedawcy i jego wspólnika, kompletnie nie śledząc forów o charakterze militarnym. Jak się okazuje to błąd, bo gdy zachwycony ogólnym wyglądem sprzętu nie usłyszałem ani słowa, że wystąpił jakikolwiek problem w modelu i pokrewnych. Rozumiem, że można to przemilczeć, ale jak ktoś Ci zostawia dziesiątki tysięcy złotych, to tak się nie postępuje. I jeżeli okaże się że jest to syf, a nie usłyszę o tym ani słowa, to jednak zmienię sklep. Bo jednak się przejadę i sprawdzę rzetelność kolegów.
  23. Mido jest świetny, ale wg podanego klucza również wskazówki go wykluczają. Trzeba przyznać, że niezłego loba dał @Exuberant
  24. Pierwsze co mi przyszło do głowy to Ludwig i Tangente, ale gacie musiały by mieć 35% elastyczniejszą gumę, a przy kopercie 38mm 40%
  25. Aaa wówczas to jeszcze ceny były normalne i można było coś kupić, zamówić i sprzedawca był milszy i skłonniejszy do upustu. A teraz udaje, że jest 100 chętnych na tą sztukę. Pogięło ich z cenami, ale fakt jest taki, że problem z dostępnością chyba bije po wszystkich.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.