-
Liczba zawartości
1517 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez rads
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 59
-
Tak wiernych reedycji Longines już nie robi. Jedyny różniący się detal, który można zauważyć w pierwowzorze, czyli ref. 7492, to wskazówka minutowa. Ciekawe, że Longines odwzorował ją niemal 1:1 w Skin Diverze, a w LLD zdecydowali się na wskazówkę o stałej szerokości (tzn. nie rozszerzającą się w stronę krawędzi tarczy). Ma to jednak swój urok i zupełnie nie psuje ostatecznego efektu.
-
Zerkam co pewien czas na ofertę Longinesa i mam takie wnioski, że coraz bardziej odchodzą od tradycyjnych modeli Heritage. Jest ich dużo mniej niż kilka lat temu, a te, które pozostały, są już raczej luźną inspiracją klasykami z przepastnych archiwów marki. Nadal pojawiają się perełki, ale z kolei ich cena odstrasza. Trochę szkoda, ale rynek się zmienia i trzeba do tego przywyknąć. Te starsze modele też nie były bez wad, często za duże i z wciśniętą na siłę datą, miały tylu zwolenników, co przeciwników. Ja jednak mimo wszystko się cieszę, bo na rynku wtórnym jest teraz z czego wybierać!
-
-
Nadanie tytułu Honorowego Prezesa Władysławowi Mellerowi
rads odpowiedział Krzysztof Skórka → na temat → Informacje od Zarządu
Niestety nie mogłem uczestniczyć tym razem, ale cieszę się niezmiernie i gratuluję Honorowemu Prezesowi 👏 -
@Dnlaie Daniel, im droższe masz zegarki, tym lepsze robisz zdjęcia
-
Piękna kolekcja, bardzo różnorodna. Gratulacje dla właścicielki 👏🏻
-
Hehe, pamiętna scena!
-
I to nie tylko zwyczajny epizod... W tej scenie, niewątpliwie po raz pierwszy i ostatni w historii kina, Longines "pokonał" aż 2 Omegi na raz Ta druga - Aqua Terra - znajdowała się bowiem na nadgarstku Eve Moneypenny:
-
Dobre! Szczerze mówiąc to czysty przypadek, któregoś razu akurat zatrzymałem film w tym miejscu. Ten zegarek jest na ekranie przez 0,7 sekundy, więc równie dobrze mogli mu dać G-Shocka 😄 Podobnie przypadkowo wypatrzyłem jeszcze Evidenzę z jasną tarczą na nadgarstku psychologa prowadzącego ocenę Bonda kilka scen później. Na ekranie widać 1/3 tarczy przez moment, ale Evidenza jest tak charakterystyczna, że trudno o pomyłkę. Natomiast złotego Conquesta Heritage 35 mm, którego w Spectre nosi Ralph Fiennes, nie widziałem w żadnej scenie, a wiem o nim tylko i wyłącznie ze strony poświęconej gadżetom filmowym Bonda. Co ciekawe były dwa egzemplarze, jeden z tych Conquestów poszedł pod młotek, podczas gdy drugi ponoć zachowała dla siebie Omega. https://www.jamesbondlifestyle.com/product/longines-conquest-heritage-l16118784
-
Longinesy z linii Heritage rzadko pojawiają się na szklanym ekranie, dlatego lubię tę migawkę w scenie walki na dachu pociągu z mojej ulubionej części Bonda.
-
Bardzo lubię te dwa grubaski.
-
@Funky_Koval dzięki, mi się za to podoba ten czarny Conquest na bransolecie, którego u Ciebie widziałem na kilku fotkach. Masz go nadal?
-
Ło panie, na tyle zegarków to mnie jeszcze nie stać 😁
-
Niekiedy uciekanie się do takich argumentów bywa koniecznoscią... W moim przypadku oczywisty i niepodważalny argument, że posiadając chronograf z kołem kolumnowym należy bezwzględnie nabyć dla przeciwwagi również egzemplarz z modułem krzywkowym, został brutalnie wyśmiany. Trzeba więc sobie jakoś radzić, a - jak wszyscy wiemy - w tej pasji cel uświęca środki.
-
Jesienne porządki w szafie i w pudle. Z satysfakcją stwierdzam, że są opcje Niestety wygląda na to, że brakuje jeszcze kilku zegarków
-
Jak w mordę strzelił! 😄 Wielkie gratulacje Daniel
-
Ha hah, Ty jesteś już o krok dalej, w połowie Krzyżaków
-
Jest taka teoria, że po nieskończenie wielu próbach małpa z klawiaturą w końcu napisze wszystkie dzieła Shakespeare'a. Jak policzyć moje wszystkie gówniane zdjęcia oraz te, które mi przypadkiem wyszły, to można potwierdzić, że teoria działa
-
Irek, gdyby Tobie się tak chciało, jak mnie się już nie chce, to mielibyśmy wszyscy częściej nie tylko co oglądać, ale i co czytać Bardzo ciekawe fakty, dzięki za kolejną porcję wiedzy!
-
Bardzo lubię takie detale, jak termicznie barwione wskazówki - niezwykle popularne w zegarkach będących pierwowzorami współczesnych modeli "heritage". Technika ta nie tylko zapobiegała korozji wskazówek (już utlenionych na powierzchni), ale również dawała niesamowite efekty wizualne, odporne na upływ czasu. W zależności od temperatury, natężenia i kąta padania promieni światła mamy przepiękny, głęboki fiolet, seledyn, niekiedy soczystą zieleń, pomarańcz oraz wszystkie odcienie niebieskiego, od błękitu nieba po tak ciemny granat, że wydaje się czernią. Efektów takich nie daje technika malowania (wskazówki mają zawsze ten sam kolor) czy utleniania chemicznego (wprawdzie uzyskany kolor zmienia intensywność pod różnym kątem, ale nie przechodzi w inne kolory, jak fiolet czy zieleń). Gdzieś przeczytałem, że termicznie barwiona na niebiesko wskazówka przypomina plamę benzyny na powierzchni kałuży - i faktycznie przy odrobinie cierpliwości można podziwiać bardzo podobny efekt.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 59
