Większość klientów Omegi jak i Rolex’a to nie są entuzjaści zegarków mechanicznych. Rolex postawił i rozwinął fenomenalny marketing na długo przed tym jak osiągnęli specyfikację i jakość produktu na poziomie Omegi i teraz jest kojarzony z osiągnięciem sukcesu czy statusu społecznego. Natomiast Omega nigdy nie rozwinęła mięśnia marketingowego by mierzyć się z Rolex’em i dziś oferuje świetnie wykonane zegarki, które niestety nie są tak pożądane jak te od Rolex’a. A to tylko i wyłącznie przez to, że marketing u Omegi nigdy nie był najważniejszą dla nich funkcją. By sprzedawać takie ilości zegarków jakie musi Omega, nie wystarczy trafiać do pasjonatów kosmosu czy 007. Trzeba mierzyć w ludzkie próżności, które są uniwersalne dla wszystkich. Tak robi właśnie Rolex. Wait list to kolejny ich trik.
Co do samego marketingu to skoro Rolex czy Cartier potrafią to zrobić dobrze to znaczy, że Omega też powinna. Jest to coś co można zrobić dobrze.
EDIT: dalsze rozwiniecie mysli.
Ciekawa rzecza jest jak inne firmy podchodz do strategii marketingowej. Jesli spojrzymy np. na AP to w przeciwienstwie do Patek'a, z ktorym badz co badz konkuruje o ta sama rzesze klientow - najzamozniejszych, to ich strategia skierowana jest do relatywnie mlodych ludzi, ktorzy widza marke AP jako 'cool'. I AP wychodzi im naprzeciw nie poprzez re-edycje odgrzewanego kotleta, tylko poprzez umieszczanie historii i designu w nowych realiach. AP zdaja sobie sprawe, ze maja tylko RO i musza zaadoptowac sie do nowych warunkow. Patek, dla kontrastu, tkwi gleboko jeszcze w poprzednim stuleciu i cierpi na tzw. 'hubris' (nie wiem jak to dobrze przetlumaczyc). Natomiast VC jest totalnie odklejony i polega praktycznie tylko i wylacznie na entyzjastach i to widac w ich wynikach finansowych.
I tu pojawia sie Omega, ktora nie musi wymyslac niczego nowego. Moze Omega tez moglaby pojsc w kierunku AP, czyli zamiast konkurowac o klienta Rolex'a, skierowac swoje kroki w kierunku mlodszej rzeszy konsumentow. W takim przypadku 007 powinien pojsc w odstawke, i twarza czy raczej twarzami Omegi powinni byc obecni idole mlodych, a nie idole ich rodzicow. Nie tylko marketing powinien byc do takiej strategii dostosowany, ale rowniez linie producktow i struktura cen. W obecnej chwili nie widze, ktore zegarki Omegi moznaby traktowac jako 'entry level'. Taka aquaterra to jakies 7.5k euro.
Takie moje dywagacje na temat poruszany od dawna. Pomyslalby kto, ze kto jak kto ale Omega powinna dokladnie wiedziec jak rozwiazac ten problem.