Wspomniałem Fortune 500, żeby zobrazować najważniejszy fakt w biznesie - nic nie jest stałe, wszystko ewoluuje, zmienia się. Wiele firm, które zdominowało swoje sektory, dziś nie istnieje lub zostało wchłoniętych przez konkurencje.
„Nie wydaje mi się, żeby Rolexowi kiedykolwiek ktoś mógł zagrozić na piedestale rynku zegarkowego.” - zapewne podobnie myślał Louis Brandt, zanim Wilsdorf otworzył Rolexa i nowa marka stała się liderem. Myślenie tego typu jest zazwyczaj początkiem końca wielu firm.
Każdy rynek sie zmienia, nawet dóbr luksusowych. Co ważniejsze jednak zmienia sie klient. Firmy często tracą zrozumienie tego jak kilent myśli i jakie ma potrzeby. Dlatego tez często widzi sie, ze zamiast modelu ‚dealer’a’ firmy przejmują kontrole nad kanałami sprzedaży np. Tesla, ale przykładów jest wiele. Rolex znakomicie odbierany jest przez obecnych 50+ latków, ale czy tak samo będzie obierany przez obecnych 20-40 latków za 20-30 lat? Zobaczymy.
Rolex jest bardzo konserwatywna firma w tym co robią i do tej pory świetnie im szło. W każdym sektorze przychodzi jednak czas gdy pojawiają sie inne bardziej innowacyjne firmy, ktore to albo poprzez lepsze produkty albo lepsze modele biznesowe obalają status quo. Nie widzę dlaczego rynek zegarków miałby niejako byc na takie prawa rynku odporny.