Jarl
Użytkownik-
Liczba zawartości
55 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Jarl
-
Niezła kolekcja. Mi szczególnie wpadł w oko ten środkowy z dolnego zdjęcia, z kopertą o lekko kwadratowym kształcie. Nostalgiczny design, nie widziałem nic podobnego w bieżącej ofercie.
-
Nie, praktycznie w ogóle nie kręciłem tą koronką, nie dokręcałem mechanizmu. Wyjątkiem była sytuacja, gdy dokonywałem korekt tych systematycznego opóźnienień, wtedy mogłem dokręcać lekko. Jeśli chodzi o tolerancję dokładności, to oczywiscie doczytałem i miałem od początku świadomość, że w 6R35 jest -15 s / + 25 s. Mój pech, że on akurat wyrabia tę dolną granicę. Jak pisałem, na początku był punktualny. Dopiero po jakichś 3-4 miesiącach nastąpił regres. Dla mnie nie byłoby większego problemu, gdyby przyspieszał tych 15 sek. na dobę, machnąłbym na to ręką. Ale zegarek nie może się późnić! W sumie jako wieloletni posiadacz Kinetika przyjąłem jako swego rodzaju pewnik, że zegarki Seiko są dokładne i bezproblemowe, i był to niestety mój błąd. Z Kinetikiem przez 8 czy 9 lat nie miałem ułamka problemów co z tym nowym cudakiem.
-
Panowie, dzięki wielkie za Wasze rady i wskazówki. Generalnie, rozwialiście resztki moich złudzeń, obawiam się, że sytuacja z tym zegarkiem może być gorsza, niż przypuszczałem. Tak naprawdę, te zalecenia dotyczące intensywności ruchu stosuję od początku i to z naddatkiem - od paru już lat chodzę do roboty na piechotę w tę i z powrotem, to jest jakieś 4,5 km łącznie (oczywiście nie ze względu na zegarki tylko konieczność ruchu). Samochodem jeżdżę tylko, gdy mocno pada albo mam coś do załatwienia, raz w tygodniu powiedzmy. Więc ten Seiko 6R35 tego ruchu ma tyle, co potrzeba imho (to znaczy miał, bo rzuciłem go już w kąt i używam na powrót starego Kinetika, przynajmniej chodzi punktualnie). Tak jak napisałem, on chodził coraz gorzej, na początku chodził nieomal punktualnie, ale od jakiegoś czasu nieuchronnie chwyta te opóźnienia, 1-2 minuty tygodniowo. Plus nietrzymanie rezerwy chodu. Po tych 6-7 miesiącach rzekomo mechanizm miał się "rozchodzić", a on tak się rozchodził, że non stop się późni. Ja mogę zegarek korygować powiedzmy raz w miesiącu, ale nie raz w tygodniu, to jakaś paranoja. W weekend będę miał trochę czasu na przejrzenie przepisów kodeksu cywilnego o rękojmi i zajecie się reklamacją tego cudu techniki. W sumie, to bez sensu go kupowałem. Lepsze jak zwykle okazało się wrogiem dobrego. Kinetic chodził dokładnie, niezadowolenie budziło tylko jego lekkie sfatygowanie (nie oszczędzałem go). Ale i tak wrócił do łask, przynajmniej nie działa mi na nerwy.
-
Panowie, niestety jestem rozczarowany obecną jakością Seiko. Kupiłem parę miesięcy temu zegarek z mechanizmem 6R35. Początkowo chodził punktualnie dość, ale od pewnego czasu spóźnia się, kilka-kilkanaście sekund na dobę. Dodatkowa sprawa, on w ogóle nie trzyma rezerwy chodu. Niby to jest 70 godz. jak wynika z papierów, czyli prawie trzy doby. Wystarczy jednak, że odłożę zegarek na dzień lub nawet dwa (ale nie więcej), i momentalnie w ciągu kolejnej doby łapie opóźnienie, kilka minut lub nawet godzinę. Co to w ogóle jest? Kiedyś Seiko to był synonim jakości, w ciemno można było kupować. Dziś pozostają jakieś korowody reklamacyjne, porażka.
-
Nie kwestionując Certiny, jako użytkownik bliźniaczego modelu Seiko (SPB 241 Alpinist) oddałbym głos z delikatnym wskazaniem na "japońca". Moim zdaniem, przy 18 cm nadgarstku wielkość Seiko (38 mm) jest optymalna. Certina to jest 41 mm, to jest odczuwalna różnica jednak. Dwa, taki "feature" jak nazwy dni jest imo kompletnie zbędny (prawie mówiąc, datownik również tyle, że jest mniej widoczny).
-
W sklepie internetowym dystrybutora mozna negocjowac cene.
-
No, jak na ok. 40% podwyżkę ceny, postęp wzorniczy tych nowych Conquestów dość dyskusyjny imo. Rozumiem, że stal pancerna drożeje w erze zbrojeń;). W tej sytuacji dorzucenie do Spirita jak najbardziej uzasadnione.
-
Klasa. Bezapelacyjnie najładniejsza (imo) wersja kolorystyczna tego modelu. Gratulacje!
-
może Certina DS-2 Powermatic https://zegarownia.pl/zegarek-meski-certina-ds-2-c024-407-11-041-01?gclid=Cj0KCQjwgNanBhDUARIsAAeIcAuevxO0qXn6gb792sxE5L9aPoxglZrl80gzAUUVxLkDcWeZioMkdLcaAtKZEALw_wcB
-
Tego Spirita niestety zbyt krótko oglądałem żeby stwierdzić z pewnością czy ta tarcza na pewno mieni się w srebrnym kolorze. Jedno jest pewne, wybarwienie champagne nie jest tak efektowne jak jakiś niebieski kolor czy burgund i piorunującego wrażenia raczej nie zrobi, tym bardziej uwzględniając "nienachalny" rozmiar zegarka. Ktoś może nawet powiedzieć, że wygląda z lekka staroświecko. Ale osoba mająca gust doceni z pewnością ten projekt. Ten stonowany kolor champagne ma jednak imo tę wielka zaletę (sam mam beżowy w Seiko 1959), że mówiąc nieco pokrętnie, jest kolorem jasnym nie będąc kolorem białym (opatrzonym już niemiłosiernie). Im dalej w jesień i im mniej będzie światła dziennego, tym imo ta tarcza będzie ciekawiej wyglądać, z głębią i ciepłą tonacją.
-
Longines Spirit champagne świetnie wygląda.
-
Z tej dwójki Atlantic, imo optycznie lepiej wygląda.
-
Certina Aqua DS Action Day-Date czy Atlantic worldmaster Art deco automatic
Jarl odpowiedział Bartolo Meo → na temat → Jaki zegarek...
Jak dla mnie Art Deco z tego zestawienia -
Jeśli się podoba, to raczej brak przeciwskazań Ps. Mechanizm Powermatic 80 nie uchodzi za jakoś szczególnie awaryjny.
-
Zegarek - biała tarcza z rzymskimi cyframi . Przesyłam przykład. Dajcie znać.
Jarl odpowiedział PrimTaj → na temat → Jaki zegarek...
Na marginesie, to jednak jest pewna niekonsekwencja, indeksy oznaczone cyframi rzymskim, a datownik arabskimi. -
Zdjęcie niezbyt udane, ale zegarek jak najbardziej, Certina DS-2. Inne wersje kolorystyczne również ciekawe imo.
-
Witam, mój Seiko Kinetic, nie do zdarcia, niestety nie znam oznaczenia modelu
-
Miałem Conquesta V.H.P. na łapie i mimo sporej zniżki wówczas na ten model, nie skusiłem się. Zegarek masywny, design umiarkowanie finezyjny, tarcza dość eklektyczna, a jasny zielony (wstawki) nie jest kolorem elegancji. Moim zdaniem logo Lonżina to główny atut tego modelu, pytanie czy to wystarcza. Co do dokładności chodu mechanizmu kwarcowego, w moim japońcu na rower mechanizm jest nieludzko nieomylny, raz w roku drobna korekta to jest max, a kosztował 800 zł. Bardziej spodobał mi się prosty automatyczny Conquest 41 mm w wersji z błękitną tarczą, robi wrażenie. Biała tarcza również ładna. Conquest mieści się w budżecie 6 tys. Przy czym trzeba lubić styl tego zegarka, mocno stalowy, atletyczny. Niemniej to bezpieczny wybór i podniesie z pewnością urzędniczy prestiż, bez żadnej ironii.
-
Być może zaszła pomyłka swissmatic # powermatic.
-
Orient Stary nie są brzydkie, w sklepie wpadł mi w oko Automatic z białą tarcza i z błękitną wskazówką sekundową (mimo, że nie jestem entuzjastą dodatkowych wskazówek na tarczy jak ta rezerwy chodu). Jeśli jeszcze chodzi o Seiko Alpinist Modern Interpretation 1959, to wykasowując zdjęcia z komórki przypomniałem sobie jeszcze o innej wersji, jaką przymierzałem, z niebieską tarczą, o nazwie "Deep Lake". Odrobinę bardziej wpadła mi w oko wersja w kolorze kremowym, ale niebieska imo nie jest brzydka. Ponoć zostało w sprzedaży tylko kilka sztuk, jeśli komuś by się spodobała.
-
Dziękuję bardzo za informację. Gdyby ta promocja pojawiła się parę dni wcześniej, to być może skusiłbym się na tę Certinę. Ale jest Seiko…, i z perspektywy tych parunastu dni użytkowania stwierdzam, że zakup miał sens, zegarek trafia w mój gust, podoba mi się tarcza w jasnej, pogodnej tonacji kolorystycznej i rozsądna wielkość. Teraz zdaje sobie sprawę, że 38 mm optymalna wielkość, która mogę uznać przy swoich 18-18,5 cm nadgarstka za komfortową. Zrobiłem porównawcze zdjęcie, Seiko 38 mm vs. Atlantic Worldmaster Art Deco, rozmiar identyczny jak ta Certina - 40 mm, niby 2 mm niewiele, ale to widać. Jak na razie więc, wydaje mi się, ze "lepsze byłoby wrogiem dobrego" :).
-
Tak, ten właśnie, kremowy / champagne :). Rozmiar 38 mm idealny jak dla mnie, zdecydowanie bardziej mi pasuje niż wcześniejszy 41,5 mm, który nosiłem prawie 10 ostatnich lat :).
-
Nie wiem, czy założyciel wątku znalazł swojego automatyka w cenie 3 tys., mnie, który włączył się w watek udało się to (no chyba, że się rozmyślę, jest jeszcze parę dni . Słowo jeszcze o Tissocie PRX. Zwrócił moja uwagę, przy czym okazało się, ze ten egzemplarz, który mi się spodobał w wersji z niebieską tarcza to był kwarc. Wersja Powermatic 80, również niebieska, ma okazuje się inna tarczę, o takiej gęstej strukturze/fakturze mini kwadracików. Niby detal, ale jakoś nie przypadło mi to do gustu, nie mój styl. Idealnie płaska jest tylko tarcza w wersji kwarcowej PRX-a jak się wydaje. Niemniej zegarek jest niebrzydki i na pewno znajdzie swoich zwolenników. Dalej, Certina DS-2 Powermatic 80 retro w wersji na bransolecie, gdyby była w cenie PRX, to bym ja kupił, ale nie udało się znaleźć w cenie poniżej 4,5 tys., kwota przekraczająca budżet i generalnie kwotę, jaka byłbym gotów wydać na markę Certina. Mówiąc o przekraczaniu budżetu, wpadł mi przypadkowo w oko zegarek co prawda uniseks, ale stylowy, gustowny, Longines Spirit Chronometr 37 mm o jasnoperłowej tarczy, świetny, jeśli ktoś ma czterokrotnie wyższy budżet na zakup zegarka od mojego to polecam ten model :). Tym samym stanęło na zegarku Seiko ("mam made in Japan za parę papierów…") o niewielkiej stosunkowo wielkości (38 mm) i prostej, bezpretensjonalnej nazwie Seiko Prospex Land Alpinist 1959 Modern Reinterpretation Automatic :). Dziękuję wszystkim za rady i wymianę opinii.
-
Niebrzydka imo jest ta Certina : Certina C024.407.11.041.01 (C0244071104101) - Zegarek DS-2 • Zegarownia.pl uważam jednak, że cena jak na Certine zbyt wysoka. Niemniej design interesujący.
-
Searock jest całkiem ciekawy, efektowny, miałem go na ręce w wersji blue jak na foto. Z opinii, jakie znalazłem w necie wynika, że jest bardzo odporny na trudy eksploatacji. Niemniej, nosząc z konieczności od pewnego czasu stary zegarek zastępczy o kopercie tak na oko 35 mm (z początku śmieszył mnie:) doszedłem do zaskakującej w sumie konkluzji, że tak naprawdę nie potrzebuję nic znacząco większego (nadgarstek 18,5 cm). Stąd też obecnie koncentruję zainteresowanie na zegarkach o kopercie <40 mm.
