Drugi OK, ale modeli z tarczą "California" Panerai ma/miał już tyle, że na mnie nie robi aż takiego wrażenia jak ten z zamaskowanym napisem i szczotkowaną na okrągło tarczą. Cena z piekła rodem, 145 tys. euro za parkę.
Jednak moim zdaniem te zegarki wrócą w tańszych wydaniach. Bo zobacz: był np. platynowy PAM00021 z tarczą "tytoniowego" koloru, w serii 60 sztuk, po czym powrócił jako niemal identycznie wyglądający PAM00232 (stalowy, z innym werkiem, pełnym deklem i odkręcanymi uchami, ale na pierwszy rzut oka nie do odróżnienia). Albo zegarki z tarczą "baton": najpierw był platynowy PAM00373 w serii 300 sztuk, potem PAM00449 (już stalowy, ale wciąż limitowany do 750 sztuk), a później nielimitowany PAM00425. Myślę, że jest duża szansa, by w przypadku tych dwóch było podobnie i za jakiś czas mogą się pojawić ich nowe, mniej ekskluzywne wcielenia w rozsądniejszych cenach.