Ano.
Moja choroba zegarkowa wykrystalizowała się w kierunku Gie-Szoczycy...
Nawet ulubione Timexy jakby zeszły na dalszy plan, chociaż są bardziej praktyczne i o niebo bardziej czytelne dla takiego starucha jak ja od cyfrowych zegarków Casio.
Ale jedzie do mnie taki Czasex, full set, leżak magazynowy, że padniecie 😛
A jutro pokażę coś, co zamierzałem ściągnąć bezpośrednio z Japonii, ale jeszcze lepsza wersja pojawiła się na OLX i ją ustrzeliłem za drobne