... i pójść z torbami za narzędzia, które zużywać się bedą kilkadziesiąt razy szybciej niż przy stali odpuszczonej. NIKT tak nie robi. NIKT! Prawda jest taka, że szajs ostatniego sortu no-name jest robiony ze stali odpuszczonej i po prostu nie jest wcale hartowany, a firmy, które mają jakąś tam markę jak Spyderco czy ich brand Byrd (a nawet te sporo poniżej Byrda) robią ze stali odpuszcczonej i hartują sami albo u lokalnego podwykonawcy. Są dostępne proste piece taśmowe do hartowania... z jednej wjeżdża, po godzince z drugiej wyjeżdża. I jest jakoś tam zahartowane. Im poważniejszy proces hartowania, dłuższe interwały przy nagrzewaniu do kolejnych temperatur, spokojniejsze odpuszczanie końcowe, wymrażanei itp. itd. tym lepszy efekt i oczywiście DRAMATYCZNIE wyższy koszt. Stąd hartowanie w Byrdach nie dorówna hartowaniu niebieskiej linii Benchmade'a (przykładowo).