Ja po prostu nie wiedziałem czego chce dodatkowo te stereotypy techników w Polsce, poza tym co rodzina powie (połowa prawników druga biznes, ekonomia itp) na to, że człowiek chce się taplać w smarze, a nie ukrywajmy, że potem jakby zaliczyć polibude i otworzyć warsztat oferujący modyfikacje mechaniczne (tunig), można z tego naprawdę żyć nie martwiąc co jutro. Jeszcze marzy mi się gotowanie, chciałbym zatrudnić się jako kucharz na początek, a potem trochę cięższy kawałek chleba czyli własna knajpa (to ostanie mam nadzieję, że mi się uda, nad przedostatnim również myślę.)