Spierać się - najlepiej na argumenty - można i czytam wtedy wątek od deski do deski, bo jest ciekawy (chociaż nie mam jakiegoś wypasionego sprzętu). Gorzej natomiast, jak wjeżdżają argumenty ad personam (do tego właściwie bez powodu). [mention=114250]McIntosh[/mention] ma nerwy ze stali (choć nie tylko on tu „obrywa/ł”). Ale nie róbmy OT.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.