Nie koniecznie
Pracuje z taką firmą gdzie właściciel jest na lepszym niż dobrym standardzie, jeździłem na jego prywatne lotnisko na którym czekał na mnie samolot z pilotem, byłem jedynym pasażerem, i wiózł mnie 1000km I wracałem tego samego dnia.
Takim jak na fotce poniżej sobie trochę polatałem, z fotela drugiego pilota
Powiedzmy że nie musi już pracować, a obojętnie o której godzinie nie idę do jego zakładów, to spotykam go w biurze. 😱