Na takiej WSK miałem swój pierwszy wypadek motocyklowy 😂.
Jechałem z kumplem i unas na osiedlu na samym zakręcie stał "hasiok ".
Ja się "złożyłem" 😂w prawo, kumpel się przestraszyl I przechyli się w lewo i taki piękny sposób, przyjebali my w ten hasiok.
Dźwięk był taki jakby ktoś w dzwon Zygmunta uderzył 😜
Próbuję sobie przypomnieć czy mieliśmy wtedy 15 czy 16lat 🤔
BTW
Wczoraj jeszcze pojeździłem i wygląda że w sobotę jeszcze wyskoczę, w niedzielę ma zacząć padać śnieg 😁, trzeba będzie zacząć narty szykować