Dzięki Panowie za dobre słowo! Jeśli chodzi o sprzęt to wydaje mi się, że wybrałem zły wybijak pod szwy 🙂 No ale, aby popróbować poleciałem po kosztach. Zakupiłem więc taki wybijający otwory w kształcie romba, co 4 mm. Wydaje mi się, że do pasków to średnio pasuje, bo otwory są zbyt duże i są zbyt "inwazyjne" dla skóry. Idąc zatem za tą myślą, chciałbym spróbować z wybijakiem dającym okrągłe otwory. Znalazłem taki o otworach 1 mm, rozstaw 4 mm. Jeśli chodzi o romboidalne otwory, to pewnie zaciągnięcie szwów też robi robotę, ale szyłem bez "konika" i wyczucia brak, więc wyszło jak wyszło 🙂 Nici to 0.8 mm, spróbuję może z 0.4 mm, 0.6 mm do tych mniejszych otworów. Zobaczymy jak to wyjdzie...
Będę wdzięczny za wszelkie sugestie! Dobra rada pozwala uniknąć wielu błędów 🙂