@Re.Al. no czasu brakuje, ale w weekendy coś staram się porzeźbić 😉 Dokładnie jak piszesz, nagimnastykować się z tym trzeba nieźle! Dlatego pewnie większość ląduje u mnie w koszu, bo albo wybicia pod szwy poszły krzywo, albo dziurki na klamerkę nie tak, to się znowu klej wylał i lico paskudne, albo szydłem zajechane 🙂 Masakra ile wtop można zaliczyć! No ale też trzeba jakoś swoją technikę znaleźć, sposób na.... nie wszystko załatwią narzędzia.
Teraz czekam na kolejne skórki, nowe kolory nici, nóż japoński mi właśnie wpadł i wzorniki z ali, także na dnia na bank będę działał 😄