Klaudiusz gratuluję zegareczka :!: Od razu przypomniała mi się historia z Inżynierem. Leciało jakoś tak: Zapraszam klienta do kasy, po drodze fajnie mi się z nim rozmawiało, było jakoś tak luźnie, itp. Po wejściu do kasy zauważyłem na jego nadgarstku kolosa (nie dawało mi to spokoju, bo musiałem wiedzieć co ma , łypnołem raz okiem, raz drugi, i mnie oświeciło :!: INżYNIER !!). Zagaduję klienta o zegarek: - JA Widzę, że ma Pan Inżyniera - KLIENT /po rozejrzeniu sie dookoła spojrzał na mnie, i z wielkim znakiem zapytania, rysującym mu się na twarzy mówi/ - Przepraszam, Pan do mnie mówi :?: -J Tak. Mówię, że ma Pan bardzo ładny zegareczek ( :twisted: ) Inżyniera! -K Nie. To jest coś innego... -J :shock: Inżynier to taka jego "potoczna" nazwa. Jest to IWC Ingenieur. Bardzo... tutaj zacząłem opisywać jego zalety, itp. (na które chyba nawet nie zareagował :? ), aż w pewnym momencie mi przerwał, stwierdzając: -K No, taki tam zegarek... -J :shock: :shock: :shock: Po tym opadła mi szczena, grzecznie klienta przeprosiłem i koleżanka za mnie musiała przyjąć pieniążka... :?