widzę Michał, że mamy podobne gusta muzyczne niektórzy nazywają to przekazem, na co zwracałem największą uwagę słuchając muzy (jakiejkolwiek). MayheM przekazywał taki ładunek energii, emocji, charyzmy i uczuć, swoją muzą że nie mogłem się powstrzymać (zresztą nawet nie chciałem) i nie słuchać jej. jeszcze nie wiedziałem co to i kto to, kiedy pierwszy raz usłyszałem M (bodajże 1994 rok, miałem 14 lat :shock: ), a już działał na mnie jak magnez na szpilki :roll: lgnąłem do niego jak do poduchy to były czasy 8)