Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

RUSKI

Użytkownik
  • Content Count

    1,808
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by RUSKI

  1. Szefowie największych banków zorganizowali mistrzostwa świata we włamywaniu się do sejfu. Zasada była taka: Reprezentacja kraju ma minutę na włamanie się do sejfu przy zgaszonym świetle. Po minucie zapala się światło, co jest równoznaczne z przegraną. Pierwsi wystartowali Niemcy... mija minuta - nie udało się. Następnie startują Hiszpanie... ta sama sytuacja. Potem Kolejni Holendrzy, Szwedzi, Portugalczycy... nie udaje się nikomu. W końcu startują Polacy... Po minucie pan wciska przycisk, ale światło się nie zapala. Jeden Polak do drugiego: - Rychu mamy tyle kasy, na ch** ci jeszcze ta żarówka?
  2. Podzielam zdanie Staruszka. Z pod ręki wychodzi jego niepowtarzalne dzieło, w które oddaje swoje ja. To człowiek tworzy daną rzecz niepowtarzalnie. Tak jak kowal, malarz i inni artyści. Cholera żeby tylko Staruszek nie popadł w samouwielbienie
  3. Ojciec Jasia poszedł na wywiadówkę do szkoły. Po powrocie Jasiu spodziewał się najgorszego. Ojciec do Jasia: - Siadaj synu. - Może zapalimy po papierosku? Jasiu z niedowierzaniem wypalił papierosa. Po chwili: - Synu może po setce? Wypili, ku zdumieniu Jasia. - Synu może obejrzymy kasetę porno? - Dobrze - zgodził się nieśmiało Jaś. - Może synu przejrzysz mojego ulubionego Playboya? Jaś wziął "świerszczyk" i nieśmiało przeglądając w końcu zapytał: - Tato, a kto ma te wszystkie fajne panienki, takie jak w tej gazecie? Ojciec przysunął się do syna i klepiąc go po plecach, odparł: - Prymusi synku, prymusi.!!!
  4. Był sobie facet, który dbał o swoje ciało. Pewnego razu stanął przed lustrem, rozebrał się i zaczął podziwiać swe ciało. Ze zdziwieniem stwierdził jednak, iż wszystko jest pięknie opalone oprócz jego członka! Nie podobało mu się to wiec postanowił coś z tym zrobić. Poszedł na plażę, rozebrał się i zasypał całe swe ciało, zostawiając członka sterczącego na zewnątrz. Przez plażę przechodziły dwie staruszki. Jedna opierała się na lasce. Przechodząc obok zasypanego faceta ujrzała coś wystającego z piasku. Końcem laski zaczęła przesuwać to w jedną, to w druga stronę. - Zycie nie jest sprawiedliwe - powiedziała do drugiej. - Czemu tak mówisz? - spytała tamta zdziwiona. - Gdy miałam 20 lat byłam tego ciekawa, gdy miałam 30 lat bardzo to lubiłam, w wieku 40 lat już sama o to prosiłam, gdy miałam lat 50 już za to płaciłam, w wieku 60 lat zaczęłam się o to modlić, a gdy miałam 70 to już o tym zapomniałam. Teraz, kiedy mam 80 lat, te rzeczy rosną na dziko, a ja ku..a nawet nie mogę przykucnąć!
  5. Ouł, fajny, prosty lotnik Napisz coś więcej o nim i do galerii z nim
  6. Przychodzi do spowiedzi młody człowiek: - Proszę księdza, zgrzeszyłem! - Żałuj za grzechy, synu. Jak zgrzeszyłeś? - Poszedłem w odwiedziny do przyjaciela. Nie było go w domu, ale była jego żona. Zaczęło padać a ja nie miałem parasola. Żona przyjaciela zaproponowała, żebym został. Zostałem i zgrzeszyłem z nią! - Tak. To grzech synu. Ale daję Ci rozgrzeszenie. - To jeszcze nie wszystko, proszę księdza. Poszedłem do teścia w odwiedziny, jego nie było ale była teściowa. Zaczęło padać a ja nie miałem parasola. Teściowa zaproponowała, żebym został. Zostałem i zgrzeszyłem z nią! - Tak. To wielki grzech, mój synu. Ale i za ten grzech daję Ci rozgrzeszenie. - To jeszcze nie wszystko, proszę księdza. Przyszedłem kiedyś do teściowej, jej w domu nie było. Zaczął deszcz padać, nie miałem parasola, teść zaproponował, żebym został... Zostałem i zgrzeszyłem z teściem. - Synu, masz parasol ze sobą? - Nie. - Idź więc z Bogiem, zanim zacznie deszcz padać.
  7. Lekarz do lekarza: - Mam dziwny przypadek. Pacjent, którego leczę, powinien już dawno zejść, a on zdrowieje. - No cóż, drogi kolego, czasami medycyna jest bezsilna. W samolocie nad pasażerem pochyla się stewardesa. Duuuuuze niebieskie oczy o mało nie wyskoczą z dekoltu w mundurku. - Kawę czy herbatę? - A w którym jest kawa...?
  8. Egzamin przed komisją na studia prawnicze: Egzaminator: - Dlaczego zdecydował się Pan studiować na Wydziale Prawa?? Student: - Tato, nie wygłupiaj się....
  9. Analiza wierszyka "Na piękną, słoneczną wiosenkę" PTASZEK SOBIE FRUNIE Z DALA, W GÓRZE SŁOŃCE za***rdala, ŻABA d*pĘ W WODZIE MOCZY, KU**A! CO ZA DZIEŃ UROCZY!!! Analiza Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z równomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z otaczającego go świata, przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które - człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie - może dać tylko otaczająca przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody d*pa żaby jest pretekstem do euforii. za***rdalające inne stworzenia sugerują wczesne lato, kiedy świat zwierzęcy obudził się z otchłani zimy. Puenta liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywana. "Ja" liryczne personifikuje słońce. W słowie "za***rdala" oddaje szybkość i złożoność ruchu słońca, które przecież nie jest istota ludzka i nie może "za***rdalać" sensu stricte. Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o ludowych korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. W moim rozumieniu autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku, z którego wyrósł, za poświecenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia. Szkoda, ze tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju
  10. Przyszedł facet do spowiedzi i mówi: - Wybacz mi Ojcze, bo zgrzeszyłem... strasznie przeklinałem, i to w niedzielę. - No cóż... odmów trzy razy "Zdrowaś Mario" i staraj się uważać na swój język. - Ale ojcze chciałbym wytłumaczyć okoliczności - otóż w niedzielę zamiast do Kościoła wybrałem się z przyjaciółmi na partyjkę golfa. Już na pierwszym dołku nie wyszło mi uderzenie i posłałem piłeczkę między drzewa... - I to Cię tak zdenerwowało, że zakląłeś ? - Nie, ponieważ okazało się, że piłeczka szczęśliwie upadła w miejsce, z którego można było oddać czysty strzał w kierunku dołka. Ale jak podchodziłem do miejsca, w którym leżała piłeczka, nagle przybiegła wiewiórka, porwała mi ją i uciekła na drzewo... - I wtedy właśnie zakląłeś? - Nie, ponieważ zaraz potem wiewiórkę chwycił orzeł i odleciał... - I to Cię tak zdenerwowało, że zacząłeś kląć? - Otóż nie, bo wiewiórka wypuściła piłeczkę, a ta spadła jakieś 1cm od dołka... - No ku*wa nie mów że to spie**oliłeś?!
  11. Zostawmy te Pokemony i jedziemy dalej. Siedzi facet w autobusie. Nagle drugi przepycha się koło niego. A on na to: - Co się pan tak pchasz na chama?! - O przepraszam, nie wiedziałem z kim mam przyjemność...
  12. |<lób m1ł0$N1|<ófF Z3G4RóFf 1 z3g4r|<ófF :*:*:*:* xP - Klub Miłośników Zegarów i Zegarków
  13. Nie mogę tego pojąć. W jakim języku Oni piszą. Już chyba za stary jestem. Niżej jeden z postów z działu..."NaShE żYcIe" zAśĆ pYśKy mOyE koFFciAnE . Oyy , pOsHukiFFaNjA CzaSh zAczĄcZzz . !! lece1 TyAk sHukAm bOyA . ; >> A jAk sCesH nJiM żOstaĆ tUo nApisH oDpOwiaDź pOd mOyM pOsHtEm . . jA tUuU nEfF i sCeM miEć kOgOś dO pOtsHymAniA zA rĄcZkę . ; >>>> love pA kOffciAni , dO zObaChYskAaaA . !! ; ******* MASAKRA
  14. Dwóch gości popija sobie winko pod sklepem. Podjeżdża elegancki samochód z którego wysiada jakieś zamożne małżeństwo. Kupują w sklepie niegazowaną wodę, wsiedli do auta i piją. - Popatrz - mówi jeden z pijaczków - Piją wodę! - No - mówi drugi - Jak zwierzęta...
  15. Nie wiedziałem, że można tak łatwo rozwiązać problem No to coś z logiki. Student przychodzi na egzamin z logiki i na bezczelnego pyta profesora; - Pan się łapie w tej logice panie Profesorze? - Oczywiście, co za pytanie. - To ja mam taka propozycje panie Profesorze, zadam panu pytanie i jeśli pan nie odpowie stawia mi pan 5, a jeśli pan odpowie wywala mnie pan na zbity pysk. - OK. Niech pan pyta - Co obecnie jest legalne, ale nie logiczne, logiczne ale nielegalne, a co nie jest logiczne ani legalne? Profesor nie znal odpowiedzi postawił studentowi 5 i wola swojego najlepszego studenta i pyta go o odpowiedz. Ten mu natychmiast odpowiada: - Ma pan 65 lat i jest pan żonaty z 25 letnia kobieta, co jest legalne, ale nie logiczne. - Pana zona ma 20 letniego kochanka, co jest logiczne ale nie legalne. - Pan stawia kochankowi swojej zony 5 chociaż powinien go pan wywalić na zbity pysk i to nie jest ani logiczne ani legalne...
  16. Wiedziałem, że Omega skądś czerpie wzory
  17. Gdyby czas płynął w druga stronę to byłoby tak pięknie... Zaczyna się od tego, ze kilku gości przynosi cię w skrzyneczce i oczywiście od razu trafiasz na imprezę. Potem żyjesz sobie spokojnie jako starzec w domku. Stajesz się coraz młodszy. Pewnego dnia dostajesz odprawę w postaci grubszej gotówki i idziesz do pracy. He! Pracujesz jakieś 40 lat i poznajesz uroki życia. Zaczynasz pić coraz więcej alkoholu, coraz częściej chodzisz na imprezy no i coraz częściej uprawiasz seks. Jak juz masz to opanowane, jesteś gotów żeby trafić na studia. Potem idziesz do szkoły. Coraz mniej od ciebie wymagają, masz coraz więcej czasu na zabawę. Robisz się coraz mniejszy, aż trafiasz do... hmm, gdzie pływasz sobie przez 9 miesięcy wsłuchując się w uspokajający rytm bicia serca. A potem nagle BĘC!! Twoje życie kończy się orgazmem...
  18. Masakra Czy to jest nasza przyszłość?
  19. Dzięki. Coś magicznego jest w tym szkiełku
  20. http://www.youtube.com/watch?v=aJKIWUkSSes http://www.youtube.com/watch?v=6uj8o91ouXc
  21. Na ławeczce w parku siedzi trzech starszych panów. Gdy nagle rozmowa zeszła na temat ich możliwości seksualnych, zaległa długa cisza. Po chwili, wzdychając, odzywa się pierwszy: - Ja to zaledwie raz na trzy miesiące teraz mogę. Drugi, patrząc na pierwszego zazdrośnie, mówi: - Ja to tylko raz na pól roku, jak dobrze idzie, to mogę. Na to trzeci: - A ja to kiedy zechce... - A bierzesz coś? - pyta ze zdziwieniem drugi. - Nie, nie biorę. - Coś podobnego! A jak często ci się chce? - No, na przykład w zeszłym roku to mi się w ogóle nie chciało.....
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.