Przed chwilą wróciłem z teatru. Byłem na musicalu p.t "Klimakterium ... i już". Porządna dawka humoru pokazująca problemy kobiet przechodzących menopauzę. Polecam wszystkim z całego serca.
Podzielam zdanie Staruszka. Z pod ręki wychodzi jego niepowtarzalne dzieło, w które oddaje swoje ja. To człowiek tworzy daną rzecz niepowtarzalnie. Tak jak kowal, malarz i inni artyści. Cholera żeby tylko Staruszek nie popadł w samouwielbienie
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.