Zbigniew go nie dotykał, sprawna jest częściowo, tzn chodzi, ale ponoć komplet baterii spala w trzy tygodnie. Na szczęście mamy forumowego cudotwórcę od wszystkiego co ma wyświetlacz i w przyszłym tygodniu Omega startuje do kolegi Tempus Fugit. Czy ryzykowałem? Raczej nie. Ten model był na tyle niedopracowany pod kątem werku, że należy zakładać, że każdy był albo jest walnięty. Pytanie, czy da się ogarnąć. Tego dowiemy się niebawem Pozdrawiam,