Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

chronofil

Użytkownik
  • Content Count

    7,424
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by chronofil

  1. chronofil

    Motocykle

    Może najpierw powiedz, jakie sa Twoje preferencje? Co Cię w motocyklach kręci, na czym Ci zależy, jak planujesz uzywać kółek? Wazne jest, zebyś od razu nie zabił się na motorze, ale też żeby motor Cię cieszył
  2. No bo to: 1. Kraków 2. Stare Miasto 3. Hotel 4. Sklepik z antykami Ty nie kupisz. Ja też nie. Ale przyjdzie taki, co kupi... Jak zapytasz u Wierzynka o cenę, to też mozna się zdrowo posmiać. A sale często pełne...
  3. O planowanych walkach Pudziana tyle się naczytałem i nasłuchałem, że trudno mi ocenić, co on naprawdę zamierza. Na pewno na jego plecach zapragnęło wypromować się kilku kolesiów. Czytałem kilka "wyzwań" do walki, popartych buńczucznymi zapowiedziami. Ot, taki, czy inny leszcz chce zaistnieć... Ostatecznie ja też mogę dać ogłoszenie: "Pudzian, cieniasie, zmierz się ze mną!!!" Może wspomna o tym na onecie, albo wp... Gdyby Mariusz chciał się bić z każdym, kto zgłosi chęć, to pewnie musiałby walczyc trzy razy dziennie. A prawda jest taka, że nawet na KSW jest potwierdzony termin, ale brak przeciwnika, co uważam za sytuację nieco paranoiczną...
  4. Wydaje mi się, że to kolejny "szum medialny". A gdyby doszło do tej walki - jasne, że da radę. Potem szybko wróci obić kogoś na KSW. W miedzyczasie wygra w strongmenach
  5. A to dóp4 :*:*:* To zwykła d... Trudny ten pokemoński :-)
  6. Ojej, nie wiedziałem, że Pan Koczyk zmarł... O Nim mówiłem... Umordować tą kreską umordował, ale porządny gość był... Przy okazji witam Kolegę SiMR-owca
  7. No, co do normalności Pana Docenta zdania były podzielone Inny jego tekst, sprzedawany na początku zajęć: "Panowie, na geometrii wykreślnej zna się trzech ludzi w Polsce - bracia (...) z Krakowa i ja. Ale, ze bracia już nie żyją, więc Panowie macie szczęście..." Tenże docent wiekszosc wykładów prowadził jednak nie metodą kreda-tablica, ale rzutnik-ekran. W tym celu na wykłady zabierał ze soba asystenta - mgra Marka. Magister Marek zmienial slajdy, a Docent objasniał i dawał znaki do zmainy slajdu, przez uderzanie wskaźnikiem o posadzkę. No i jest zimowy poranek, zaciemniona aula, drzemiacy studenci i przysypiający mgr Marek. Pan Docent stuka wskaźnikiem. Mgr Marek budzi się z drzemki i zmienia slajd. Na ekranie pojawia sie laska w bikini na plazy, którą ktoś z dowcipnych studentów podrzucił mgrowi Markowi. Konsternacja... Docent spokojnie zwraca sie do magistra: "Panie Marku, kiedy pan wreszcie się ożeni??.." To legenda SIMR PW - nie daje głowy za autentycznosć, bo naocznym swiadkiem nie byłem. Ale spadochtroniarze zaklinali się, że 100% autentyk i byli naocznymi świadkami :-) Kolejny fakt. Kolokwium zaliczeniowe z fizyki. Starsi koledzy przekonują, ze wykładowca to erotoman i jesli chcemy spokojnie zżynac, to na katedrę trzeba podrzucić parę świerszczyków zapakowanych w "Życie Warszawy". Po licznych konsultacjach zakupujemy pornoski na Różyckiego (w kioskach wtedy nie było - takie czasy), pakujemy w gazetę i czekamy. Pan doktor dyktuje zadania i lata po auli jak wariat. Po kilku minutach wraca na katedrę. Bierze gazetę. Rozkłada. Na auli cisza absolutna. Doktor pobieznie kartkuje gazetę, po czym wygłasza tekst: "Ooo, widzę, że są nekrologi!.." Siada i pogrąża się w lekturze.. 100% zaliczeń :-) Przy tym byłem, więc fakt 100%.
  8. Też zdarzenie autentyczne, choć brzmi jak dowcip. Siedzieliśmy na wykładzie z geometrii wykreślnej. Pan docent coś tam sobie rysował, a cała aula się nudziła. W którymś momencie docent narysował na tablicy kółko (takie były czasy, że docenci kredą na tablicach rysowali...). Odręcznie, bez przykładania się narysował idealne kółko - jak po cyrklu. Któryś z kolegów powiedział "teatralnym" szeptem : : "sk..syn!...". W auli zrobiło się absolutnie cicho. Docent odwrócił się. Przez dłuższą chwilę patrzył po sali, po czym powiedział : "traktuję, jako komplement.." I spokojnie dalej rysował...
  9. Właśnie z tego powodu szkła powinny być szklane (sorry za "szklane szkła"), a nie plastikowe. W plastikach takie porysowanie jest własciwie nieuniknione, jesli normalnie się okulary używa
  10. yasioooo - moje zyciowe credo jest takie, że człowiek powinien być bardzo dobrze wynagradzany za pracę i bardzo dotkliwie karany za cwaniactwo. Dobry fachowiec, porzadny zakład, wysoka jakosć usług - cena wyższa. Rynek po prostu. Ale poljot 17j - 50zł, Patek 17j- 1000zł, to zwykłe naciąganie. Prostacka zasada "jak sie daje, to się kraje". W mysl zasad rynkowych to nie jest wina zegarmistrzów, tylko klientów. Przez parę lat zegarkowej manii "okrzepłem" i staram się płacić za robotę, a nie otoczkę
  11. Odniosę się do postów Kolegów i moich własnych sugestii. Jeśli kupiłbyś jakiegos Gucci, czy inne D&G z oprawkami w seduszka i sztuczne cyrkonie, a szkła podły plastik, to po prostu uległbyś modzie na lans. Lunety na oczach, kaloryfer na brzuchu... - przy pewnych znajomosciach mógłbys nawet w tygodniku dla gospodyń domowych wystąpić, albo i w rozmowach w toku RB z szklanym polarem to po prostu bardzo dobre okulary. Od trzech lat noszę - w samochodzie i nie tylko. Zarysowań brak, wygodne, ergonomiczne, skuteczny filtr i w ogóle ok. Budzet przekroczony, ale weź pod uwagę trwałośc. Każdy plastik bedziesz musiał wywalić po roku, a jesli jestes wytrwały, to po dwóch
  12. Jimmi, moim zdaniem do rozmów z zegarmistrzami trzeba dorosnąć. Oni są też ludźmi i mają ludzkie słabości. Jeśli "mistrz" wyczuje jelenia, to też go jak jelenia wydoi. jeśli zauwazy, że klient wie, o czym mówi, to i sam zaczyna mówić po ludzku... Oczywiście - są ludzie i taborety. Niektórzy po prostu są uczciwi i rzetelni i jeleni nie szukają. Inni - wprost przeciwnie
  13. Dokładnie! Kiedyś był taki wątek na forum, o cenach przeglądów i w ogóle usług. Z uporem maniaka pisałem, ale zostałem zakrzyczany. Moim zdaniem cena przeglądu powinna wynikać z nakładu robocizny, a wiec być pochodną stopnia skomplikowania werku i zakresu czynności przeglądowych, a nie marki zegarka. Nie widzę żadnego powodu, dla którego przegląd prostego IWC, Patka czy omegi miałby być istotnie droższy od podobnego mechanizmu wostoka (nie mówię o cenie ewentualnie wymienianych części). Ku mojemu zdziwieniu większość forumowiczów uznała, że przegląd droższego zegarka powinien być zdecydowanie droższy. Jedyną motywacja było zwiększone ryzyko zegarmistrza, co mnie wydaje się argumentem kuriozalnym... No, ale może niektórzy czują się lepiej, kiedy płacą więcej. Sztuką jest natomiast znalezienie dobrego i uczciwego fachowca, który ceni się adekwatnie do poziomu i pracochłonności usługi, a jednocześnie nie sprzedaje klientom kitu
  14. yasiooo - mieszkałem w Wawie 8 lat. Warszawiakiem nie jestem, ale sentyment do miasta pozostał :-) Niestety - w Wawie chyba większość usługodawców nastawia się na 'dojenie łosia". Główny argument - "panie, to nie są tanie rzeczy"... Kiedyś chciałem zrobić konserwację kieszonkowego Patka. Warszawscy mistrzowie jak jeden mąż spiewali 1000zł - motywacja - "bo to Patek". W innym mieście bardzo dobry zegarmistrz powiedział po prostu - przecież to prosty werk, więc co tu wydziwiac? Zrobił super, wyregulował, wywazył balans za 30% ceny... a i tak się tłumaczył, że musiał drogo policzyć, bo zegarek dawno nie był serwisowany, więc musiał się napracowac, żeby wszystko ożywić
  15. No a Ty co Mu poleciłeś? Mnie też "serce bolało" i zastanawiałem się, czy nie robię głupoty płacąc za RB 850zł. Z perspektywy czasu widzę, że zrobiłem dobrze i moim doświadczeniem się dzielę. Może Kolega również dojdzie do wniosku, że lepiej dopłacić za jakość i mieć coś na dłużej. Wybór i tak należy do niego
  16. szczerze polecam szkło z polaryzacją. Trzy lata noszę i jestem bardzo zadowolony. Zadnych zarysowań jak w plastikach. Bardzo wygodne, świetny filtr. Po dwóch latach popękały mi w nich osłonki zauszników. Poszedłem do salonu spytać o możliwość sprowadzenia takich osłonek. Zostałem miło zaskoczony, bo wymienili mi od ręki i bezpłatnie. Są drogie, bo zapłaciłem 850zł, ale wcześniej kupowałem polaryzacyjne plastiki po 150-200zł i po sezonie nadawały się do kosza
  17. Nie przypomina. To jest Saturn W ogóle Enicar jest w Polsce mocno niedoceniony. Zegarki inhouse Enicara w stalowych kopertach mozna kupić taniej, niż atlantiki i delbany z masówką w srodku i poprzecieranym chromem na zewnątrz...
  18. A jak już mnie naszło na złotą klasykę, to jeszcze tego wyciagnąłem: Dosyć rzadki w całozłotej kopercie. Tarcza też ciekawa, bo stanowi wycinek sfery. No i stan niezły
  19. Chandler - co za smaczek, no i klasyka "czarnego kryminału". Systematycznie wracam i za kazdym razem odgrzebuje smaczki stylu, narracji, sposobu budowania napięcia.. Nie chce mi sie sprawdzac, gdzie to było, ale brzmialo mniej wiecej tak : "Stałem bardzo spokojnie. zawsze stoję bardzo spokojnie, kiedy mam przystawioną czterdziestkę piątkę do skroni..."
  20. Wiem Ale czasem na forum trafiaja się pytania: "Ile wart jest zegarek marki incabloc 17 jewels?"
  21. Zegarek świetny i można z dumą mówić, że chiński. Tylko czy zuan nie oznacza przypadkiem kamienia (21 kamieni)? Bo to chyba nie nazwa zegarka
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.