Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

chronofil

Użytkownik
  • Content Count

    7,410
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by chronofil

  1. Poszukuję tarczy do urala. Zależy mi na przyzwoitym stanie. W swoim uralu postanowiłem tarczę umyć no i... mam umytą :-) Jesli ktoś ma zbędną, to chetnie "nabędę drogą kupna".
  2. Zwykle jeśli coś jest do wszystkiego, to tak naprawdę jest do niczego. Jeśli srodek odrdzewia, usuwa wilgoć, smaruje, zabezpiecza i wiąże krawaty, to pewnie wszystkie te rzeczy robi, tyle że żadnej naprawdę dobrze. Co innego psiknąć takim cudem piszczące zawiasy albo zapieczoną śrubę, a co innego nasmarować precyzyjny i skomplikowany mechanizm. Porządny zegarmistrz uzywa do nasmarowania mechanizmu kilku róznych smarów do poszczególnych elementów i nie jest to fanaberia, tylko tak to powinno być. Po prostu poszczególne elementy pracują w różnych warunkach i wymagają innego smarowania. Eksperymentować oczywiście można, ale w przypadku porzadnego zegarka przed psiknięciem WD czy innym cudem zastanowiłbym się przynajmniej dwukrotnie
  3. Kupiłem u gościa czajkę (nawet nie dla siebie - kolega szukał takiego egzemplarza z sentymentu). zapłaciłem całe 10zł plus przesyłka. Zegarek otrzymałem po dwóch dniach i byłem miło zaskoczony jego wyglądem. Po zwykłym delikatnym odświezeniu czajka wygląda jak nowa. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale u mnie facet ma plus
  4. Mam trochę doświadczenia w czyszczeniu tarcz. Efekt końcowy zależny jest oczywiście od stanu tarczy. Jeśli tarcza ma uszkodzenia, rysy, plamy, patynę, to domowymi sposobami niewiele można zrobić. Trzeba ją zaakceptować, albo oddać do profesjonalnej renowacji - to już decyzja właściciela. W przypadku zwykłych zabrudzeń, nalotu, przyklejonych drobinek kurzu, niektórych plam - sporo można zdziałać stosunkowo niewielkim nakładem pracy. Oczywiscie w pierwszej kolejności trzeba tarczę wymontować i bardzo dokładnie obejrzeć przez lupę, żeby ocenić jej faktyczny stan. Potem można przystąpić do mycia. Ja przetestowałem kilka sposobów. Najprostszy to ciepła woda z delikatnym detergentem. Tarczę moczę przez kilka minut, po czym myję w tym roztworze przy użyciu miękkiego pędzelka. Potem spłukanie czystą wodą (najlepiej destylowaną), osuszenie chusteczką i dosuszenie na wolnym powietrzu, ewentualnie suszarką. Wypróbowałem też do czyszczenia delikatny żel oryginalnie przeznaczony do czyszczenia płyt ceramicznych kuchenek elektrycznych. Efekt znakomity, ale w jednym przypadku za długo czysciłem i trochę skopałem nadruk. Bardzo dobre efekty daje też płyn Quik Detailer firmy Meguiars przeznaczony do karoserii samochodowych. Namoczony w nim patyczek kosmetyczny pięknie usuwa rózne przylepione drobinki, niektóre plamy itp. Oczywiscie, przy wszelkich pracach z tarczami wymagana jest wielka ostrożność i cierpliwość. Delikatnie, łagodnie, z zastanowieniem! Najlepiej poeksperymentować na tarczach, na których nam nie zalezy - mozna po prostu kupić parę takich tarcz albo pozyskać od zaprzyjaźnionego zegarmistrza. Co do efektu ciemnienia - nie zauważyłem, ale wydaje mi się to możliwe, jeśli zmyje się warstwę zabezpieczającą. Robiłem eksperymenty z umytymi tarczami, zabezpieczając je lakierem bezbarwnym akrylowym w sprayu. Zeby wyszło równo lakierowałem obracającą się tarczę zamocowaną w uchwycie wiertarki. Efekt bardzo dobry - ważne, żeby lakieru uzywać naprawdę oszczędnie!
  5. Kupiłem dziś kolejnego IWC i albo się w klubie umocmię, albo zostanę wywalony... To, co kupiłem to powiedzny pół-IWC, bo to pasówka. Mechanizm H6 z kieszonki z lat 1925-1920 oprawiony w robioną "na miarę" kopertę stalową ze szklanym dekielkiem. Zasadniczo jestem wrogiem takich zegarków, ale temu jakoś nie potrafiłem się oprzeć. Ma idealną tarczę, piekne wskazówki, piekny werk i jak cyka.... Czy kupno takiej składanki ma sens? Sam nie wiem, ale jakoś tak wyszło, ze jest mój. Czyli mam cztery i pół IWC :-) A stalowy C89 został u lekarza. Ma być wykąpany, nasmarowany, wyregulowany. Dostanie nową koronkę, oryginalny sekundnik, szkiełko i pasek z oryginalną sprzączką z lat 40/50. Szkoda tylko, ze te zabiegi kosztują mniej więcej tyle, co jakiś całkiem niezły seiko. A i tak młodzież powie, że mam jakiś archaiczny zegarek, bez wielu przycisków na boku i bez kauczukowego paska...
  6. No to kamień spadł mi z serca :-) jutro jadę zafundować mojemu stalowemu C89 oryginalną koronkę i klamerkę do paska i uspokoić mu sekundnik, bo co prawda czas trzyma bardzo przyzwoicie, ale sekundnik mu skacze. Niech ma na 60-te urodziny!
  7. A ze starymi IWC przyjmujecie? :-) Mam trzy szt. cal89 z lat 1948-1960 i jeden automat 8541B z 1971r. No i pertraktuję w sparawie kieszonki z początków XXw.. Mam szansę na klub?
  8. Piotrze, jeśli ktoś np. wierci otwór ręcznie, to nie znaczy, że bierze wiertło do ręki i kręci nim tak długo, aż wywierci otwór :-) Ale Twoje poczucie humoru bardzo mi odpowiada ;-)
  9. Z tego co wiem, szlifowanie pasków genewskich wykonuje się ręcznie. Robią to doświadczeni dekoratorzy mechanizmów. Do wykonania tego szlifu wykorzystuje się tarcze z drewna bukszpanowego, które ze względu na swoją zwartą strukturę wykorzystywane jest również do szlifowania innych elementów. Ciekawe jest to, ze te bukszpanowe tarcze na ogół przygotowują sobie sami szlifierze - w końcu są artystami w swoim fachu. Tak przynajmniej robi się w firmie Patek :-)
  10. No a ta omega, którą ktoś tu wrzucił http://allegro.pl/item398...i_ksiezyca.html To podróba?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.