Powitoł
Ponoć pierwsza rysa boli najbardziej.
Mnie nie bolała żadna, ale złamany czubek każdy, nawet w morze za 19zł
Z tym nie, innym od tego nożoroba tak: model trochę większy i grubszy, sporo używany i nadużywany na ogniskach. Stracił trochę czubka przy rzucaniu więc nie mieliśmy do noża pretensji Integralność trzyma, pochwa użytkowa. Jeśli nóż ci pasuje a jest w budżecie to czemu nie. Dla mnie za malutki i ani słowa o wyglądzie...
Osobiście od któregoś zlotu choruję na jego citi bowie:
ale na razie nie na tyle, żeby kasę wysupłać
Według mnie Radzio (maker) całkiem dobrze ma wycenione swoje noże, ale ma też zdecydowanie ładniejsze niż ten warcliff
Dobrze jest też uderzyć do niego osobiście: http://www.lkwknives.ns48.pl/
Proste, niewydziwiane projekty według mnie ze smakiem.