Powitoł
O, "szczypawka"! :D
Nie dorabiałbym do tego noża wielkiej martyrologii
Swego czasu było tego pełno u tzw. "Ruska" na bazarze, nawet u mnie we wsi się pojawiały.
Może te noże miały jakiś zacny pierwowzór, może któreś były robione w zakładach karnych, albo w fabrykach przez delegowanych więźniów, ale raczej nie były to samodziały spod celi/baraku łagru - zbyt skomplikowane na to.
Znajomy ze starszej klasy z takim się na ogniskach obnosił - miał napis US Army, czy coś w ten deseń. Ja miałem wtedy zwykłego sprężynowca, bo byl tańszy i nie szczypał sprężyną przy obsłudze
Do poczytania - stary wątek i sporo zdjęć uciekło, ale zarys info został:
https://forum.knives.pl/index.php/topic,92206.0.html
p.s. Jeśli znajdziesz kogoś kto będzie chciał dać te 2,5kUSD to sprzedawaj i sp... uciekaj
p.p.s. Żonka powiedziała, że przydałby się jakiś dłuższy smarowacz niż pikutek - pokancerowany gerlach i rękojeść oliwka z odzysku:
Nie jestem przekonany. Topornie dosyć wygląda.
p.p.p.s. Wczoraj odgrzebałem moje stare EDC. Smutno mi się zrobiło gdy go zobaczyłem...
Dziś mu podaruję odrobinę miłości tzn.: płazy przepolerujemy, KT zrobimy nową i naostrzymy do poziomu golenia komara