Nie tak do końca... Pamiętasz wypadek Komara i dwóch innych? Komar nie był zapięty, spał z tyłu i przy uderzeniu poleciał siłą bezwładności do przodu zabijając siebie, kierowcę i drugiego pasażera. Poza tym zawsze możesz wypaść przez przednią szybę i komuś krzywdę zrobić. Mam znajomego, który właśnie tak wyleciał przez przednią szybę, znalazł się w krzakach po przeciwnej stronie drogi, o dziwo żyje i ma się dobrze, chociaż wtedy jakiś czas spędził w szpitalu... Tak więc nigdy nic nie wiadomo.