Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

lechu_wroc

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3038
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez lechu_wroc

  1. Dzięki U mnie koniec nowości na najbliższy czas, ale nie mówię że na długo
  2. Nowy gość pod dachem, tzw. "tylko Seiko"
  3. Jako policjant pewnie się uodporniłeś w jakiś sposób na takie kwiatki, ale dla przeciętnego człowieka to nie jest śmieszne, bo Ci ludzie to często potencjalni złodzieje, bandyci, o ile nie gorzej. Ja na przykład jestem przerażony (w sensie nie jest mi do śmiechu), bo nie wiem co takiemu głąbowi może strzelić do łba wieczorem na ulicy. Tacy ludzie są nieobliczalni.
  4. Marco - nie takich ludzi się spotyka. Na początku studiów pracowałem wakacyjnie w Anglii w fabrykach i różny element z Polski zjeżdżał. Jeśli ktoś jest na kontrakcie i ma płatne nadgodziny to miesięcznie może w elementarnej robocie zrobić 10 kPLN (oczywiście ostro tyrając i odkładając). Rok, dwa,trzy i można se kupić Rolka, auto i mieszkanie. Ale oczywiście rację możesz mieć Ty, nie zdziwiłbym się. Rychu - mówię śmiertelnie poważnie. W Polsce ostatnimi laty porobiła się taka patologia, że szkoda gadać. Sporo tych osób wyemigrowało i są "wizytówką" na zachodzie. Oczywiście nie generalizuję, a zwracam uwagę na trend.
  5. Nie wiem czy dobrze zrobiłem wrzucając ten filmik, bo jest mega wulgarny, a główny aktor to człowiek który powinien zostać odizolowany od społeczeństwa. Mimo wszystko stwierdziłem, że warto wiedzieć dlaczego pewne marki (nie tylko zegarkowe) są postrzegane przez dużą część społeczeństwa negatywnie. Jak patrzę na tego "człowieka" nie potrafię ogarnąć gdzie i przez kogo został wychowany. Wbrew pozorom tacy ludzie to nie jest margines. Sory za wywołanie OT. Marco - mi się jednak wydaje, że to mogą być oryginały. W Polsce ludzie odkładają na takie zegarki latami, ew.kupują je zamożni. Za granicą zarobić na taki zegarek to nie problem, jak widać nawet w przypadku takiego imbecyla.
  6. Zgadzam się - ładny zegarek. Szkoda tylko, że często kreowaniem wizerunku Rolka zajmują się tacy imbecyle: [nie polecam wrażliwym na wulgarny język i ludzką...nawet nie wiem jak to określić] http://www.youtube.com/watch?v=Rasa4Jaw0TA&feature=player_embedded#! btw. Te Roleksy to fake'i czy oryginały?
  7. Ładne te Twoje vintagowe stopery
  8. Alfy to piękne auta, jak kupowałem poprzedni samochód to byłem o krok od decyzji o kupnie 156, ale jednak rozum wygrał Teraz trochę żałuję, nawet czytając o awaryjności tego modelu...
  9. No, no Marco - nieładnie... zakochany jesteś w babskim samochodzie, a śmiejesz się z mojej "metro torby" za każdym razem jak się widzimy
  10. Nie da się go nie zauważyć, mimo to świetnie się prezentuje i nigdy nie nazwałbym go "odpustowym".
  11. Trochę sporawa i za wiele się na tarczy dzieje jak na garniturowca, ale zdziwienie wywołuje - fakt niepodważalny
  12. Jacek, co to jest?! :) Nie poznaję Cię chłopie
  13. Z zestawienia bije artyzm w najczystszej postaci
  14. Zegarek do koszuli czy koszula do zegarka?
  15. Super ten Brajtek choć bardziej do mnie gada wersja niebieska. Do niebieskich tarcz mam słabość
  16. Z każdego zegarka wyciśniesz co do kropli każdy smaczek. Robisz świetne fory, jedne z najlepszych na tym forum
  17. A3 potraktowałem w swojej wypowiedzi jako produkt o tak ustabilizowanej na rynku pozycji, że trudno komukolwiek się z nią równać. Poza tym, mimo wszystko, Fiat nie pasuje do segmentu premium, tak mówi rynek i można pisać o materiałach, silnikach, stylistyce, itd. Niczego to nie zmieni, a Fiat nadal będzie uznawany za poprawne auto, ale nic więcej.
  18. Nie pamiętam cen tego modelu, ale konkurencja z A3? Uuuu, to z motyką na słońce się porwali...
  19. Mimo, że autko wąskie to Szerokości życzę Co do Stilo to zgadzam się z Marcinem - jeden z najładniejszych kompaktów, o epokę wyprzedził konkurencję z segmentu (Golfa, Astrę, Corollę) i chyba dlatego był rynkowym niewypałem. A szkoda :/
  20. A i owszem - moja dziewczyna jest w posiadaniu tego zacnego pierdolota i czasami go podkradam jak chcę żeby kieszeń odpoczęła przy kupnie paliwa. Jest to rocznik 1999, przeleciane bodajże 220 000 km i silnik nie sprawia problemów. Pali w korkach wrocławskich, na krótekich odcinkach ok. 6,5 - 7 litrów. Zawieszenie jest cieniutkie, mocno już hałasuje. W środku miejca niewiele, drążek zmiany biegów lata jak w Nysce. Mimo to na zakupy i do miasta tragedii nie ma. Jedzie to to
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.