Ja robię tak że popsikuję na papierek i chowam do kieszeni. Wącham dopiero jak wyjdę na zewnątrz po ok 20minutach. Wąchanie od razu w perfumerii to bezsens bo nie zdąży się ulotnić alkohol z perfum. Najczęściej jednak jak testuję kilka perfum to psikam w kilku miejscach na rękach. Potem mogę wyglądać nieco dziwnie na ulicy wąchając swoją rękę ale mam to gdzieś :-) Mikołaj ma rację dość dobrze da się odróżnić perfumy skomponowane po francuzku od tych np. włoskich. Francuzkie są generalnie bogatsze, z bardziej rozbudowana bazą ( najczęściej słodką i ciepłą ). Włoska szkoła to raczej lekkie i świeże zapachy o znacznie okrojonej piramidzie projekcji. Istnieje też szkoła niemiecka ale ale to trochę mieszanka obu styli.