Piszą w internecie że rzeczywiscie coś te zapachy łączy ale ja po swoich próbach jednak stwierdzam że to dwa zupełnie odmienne zapachy. One Milion to typowy zapach wyprodukowany według mody którą zapoczątkował Le Male na słodkie delikatne zapachy na facecie. Zapach bez pazura, cieplutki, grzeczny i w pewnym sensie nijaki....taka szlachetność dla plebsu. Bezpieczny w odbiorze. Obliczony na sukces, miał się podobać wszystkim i się dobrze sprzedawać i bazować na niskich instynktach ( pieniądze, sukces) Spicebomb to inna liga, mimo, że chyba nieco mniej trwały to jednak ma charakter i ciekawą agresywniejszą/odważną nutę nie podobną do niczego innego ( takie przełamanie słodyczy dlatego właśnie spice-BOMB )...owszem baza to sztampa ale serce i góra są naprawdę dobre jak na dzisiejsze mainstreamowe perfumy. No i flakon tutaj biją także One MIliona!