Nie widzę sensownych perspektyw na produkcje tych modeli w przeciągu najbliższego półrocza. Waluty raczej szybko nie wrócą do poziomów z przed wojny, jeśli w ogóle kiedykolwiek wrócą, nie mówiąc już o innych czynnikach popytowych.
Koszty można ściąć znacząco przerabiając te zegarki na wersje kwarcowe. Wtedy powiedzmy z ceny 1700-1800zl zeszłyby na 1100zl
Domyślam się, że byłoby wielu narzekających, ale w tym przypadku to kwestia robić coś czy nie robić nic.