Nowy termin koniec Marca. Poza świadomymi forumowiczami i dosłownie paru osobom z grup fb to mam wrażenie że nie ma dla kogo tego robić i mam coraz mniejsze pokłady optymizmu. Nie bardzo wiem jak zdobyć nowych klientów, zainteresować zegarkami tych którzy nie byli nimi zainteresowani dotychczas albo tych którzy nadal tkwią w micie Swiss Made. Sam sobie jestem winien w sumie. Biznesmen ze mnie jak z koziej d*py.... Oddałem sferę reklamy żonie, bo ja się do tego nie nadaję. Nawet moja żona zauważyła, że kiedyś potrafiłem opowiadać o zegarkach, przedawać nie tylko zegarek ale historię która za nim stoi. To prawda. Nawet nie zwróciłem uwagi jak przez 11 lat traciłem z roku na rok zapał. Ile osób w ogóle rozumie dekielek Klingerta czy Form&Function ? dla kogo to jest ciekawe ? . Mało tego dostaje mi się ostatnio, że dekielki mogłby by byc jak w Rolexie puste bo to jest największy prestiż