Obejrzałem serial KALIFAT na Netflixie. Na początku trochę nużył ale od połowy akcja przybrała na sile i był już naprawdę dobry włącznie z doskonałym zakończeniem dającym do myślenia. Taka klasyka szwedzkiego kryminału a w tym przypadku nawet trilleru na faktach bym powiedział, jak zwykle mrocznie, klimatycznie. Jestem w głębokim szoku, że w politycznie poprawnej Szwecji taki serial stworzono. Pokazuje to, że jeszcze jest ratunek dla tego zidiociałego społeczeństwa. Nadrobiłem też zaległości i obejrzałem w parę dni 4 sezony Domu z Papieru. Tutaj także im dalej w las tym ciekawiej. Udana produkcja, bardzo wciągająca chodź oczywiście absolutna fikcja :-)