Ja mialem doświadczenie nie jako wynajmujący ale jako świadek problemów. Generalnie na Krakowskim rynku Hindusi są traktowani źle, przykładowo: kontrole stanu mieszkań, kary finansowe za wszelakie czesto abuzywne zapisy w umowach.
Powody: kuchnia, Hindusi gotują w domu swoje świetne jedzenie, którego zapach wnika w ściany dosyc mocno, dodatkowo sąsiedzi potrafią sie skarzyc ze czuja jak by mieszkali nad restauracją. Generalne podejście do czystosci ktore wynika z różnic kulturowych. Powiedzmy że mają inny poziom akceptacji syfu stad wspomniane wyżej kontrole.
Podsumowując z jednej str im współczuję z 2 po czesci rozumiem właścicieli/pośredników