Strzeliłem dzisiaj testowo ponad 50 km. Był asfalt, las, szuterek. Wbiłem się nawet na fragment trasy z zawodów MTB bo były jeszcze oznaczenia. Rower jest jak najbardziej ok. Wszystko działa bez zarzutu. Muszę tylko podregulować siodełko bo po 30 km zaczął zadek boleć
Mail poszedł i rower zamówiony. Szkoda że koniec sezonu ale również łamię się do zakupu ciepłych gaci i spróbowania jazdy całorocznej. Problem taki że lubię jak jest ciepło.
Raczej nówka. Wiem, że mógłbym w tym budżecie szukać o wiele lepszej używki ale nie zamierzam jeździć w zawodach itd i po prostu raczej nie potrzebuję lepszego roweru. W związku z tym lepiej mieć nowy sprzęt.
Wielkie dzięki. Czy Kona ma bardziej amatorską ramę? Chodzi mi o bardziej komfortową pozycję przy wycieczkach. A ile oni w ogóle dają gwarancji na osprzęt?
Jeżdżę sportowo amatorsko i nie zamierzam się ścigać w zawodach. Mam spore dojazdy asfaltem więc napęd 3 mi pasuje. Który rower ma najdłuższą trwałość i ewentualną potencję na rozbudowę? Jakby to tak porównać do seiko 5 lub może prospex abyśmy zostali w temacie.
Na kalkulatorze w canyonie wychodziło l. Dopiero od 192 dawali xl ale stwierdziłem, że lepszy większy. Czyli na przyszłą rozbudowę Canyon nałsłabszy? Trollu a subiektywnie? Rower kupuje się też gałami. Najbardziej podoba mi się Kona, potem Canyon i Trek. No i ile tańczy może być ten trek jesienią lub zimą? Chodzi Ci o rodzaj trasy? A ogólnie osprzęt porównywany?
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.