Oba pochodza z lat '80. Łucz na mechaniźmie 2209 - 23 kamienie. Popilarna i lubiana garniturowka warta kilkadziesiąt (do stu z hakiem) w zalezności od stanu. Szkło plexi, koperta mosięzna pozłacana. Brak wodoszczelności. Poljot to tzw. małe ufo na werku 2609 - 17 kamyków. Materialna równowarotość tego modelu to zazwyczaj tak 0,5 ojczystej, ale twój jest chyba w stanie nos (metka?) więc 2-5 połówek. Sam mechanizm to bardzo solidny "wół roboczy". koperta mosiezna chromowana, sło plexi, odporny na zachlapanie (w dobrym stanie). To faktycznie jest Generalski, ale raczej generałowie go nie nosili To rosyjska już produkcja - wariant Komandirskiego - technicznie jest to typowy rosyjski komandir ze wszystkimi tego jakościowymi konsekwencjami. Sam werk jest solidny (2409 na 17 kamykach, zwany czasami hokejem od blaszki potrzymujacej oś sekundnika) - werk produkowany od 40 lat, dobry antywstrząs - co tu mażna jeszcze napisac - dobry sprawdzonyt solidny wół roboczy. Niestety "już rosyjski" oznacza, że koperta jest pokryta czymś pozłotopodobnym i dość szybko się poprzeciera. Wartość na poziomie 0,5-0,7 (jednostka wiadoma). Zegarek wodoszczelny (dobra sztuka pozwala popływać, ale zasadniczo nalezy traktowacgo jako wr 30. Solidne grube szkło plexi (trudno rozbić) a jak już to typowe zamienniki nie dają rady - musi być szkło od komandira (i nie każdy zegarmistrz się podejmie). Koperta mosiężna z powłoką (jakaś). Dekiel zakręcany z solidnej nierdzewki, koronka mosięzna (z powłoką) zakręcana. Rakieta ze wskazaniem 24 godzinnym (przydatne przede wszystkimna dalekiej północy - no i u nas po mocno zakrapianej imprezie). Model z przełomu '80/'90 wart kilkadziesiąt złotych. Koperta mosięzna chromowana/pozłacana. Werk to 24godzinna odmiana 2609n. Zegarek dośc lubiany i nawet poszukiwany.