@ Solve - ja kibicowalem Flashowi, wiec chyba wiadomo jaka rasa gram:) Niestety obecnie Life jest poza zasiegiem, gosc ma takie czucie gry, ze praktycznie poza "przypadkiem" pokonac go moze jedynie inny zerg. Na szczescie jak pokazuje historia, takie dominacje nie trwaja zbyt dlugo, jednak taki cwany lis jak Flash kolejny raz dal mu sie ograc:) Co do laddera, to nie do konca brak Twojej konsekwencji, po prostu gra ma na prawde dobry algorytm dobierania graczy, dlatego jezeli wygrasz pare gier, dobiera Ci silniejszych graczy, a czasem mam wrazenie ze dobiera tez graczy odpornych na Twoja taktyke(ale to juz teoria spiskowa). Oczywiscie chetnie z Toba zagram , jak tylko SC2 wroci do lask, bo teraz odpoczywamy od siebie:).. dodatek pewnie kupie jak bedzie jakies promo, bo nie mam na razie cisnienia. @Marcinkowski -ok, slowo pisane ma to do siebie ze mozna je dziwnie zinterpretowac Napisz jak juz dobierzesz sie do laddera , czy gra faktycznie przyspieszyla? A jezeli chodzi o Korea vs reszta swiata - fakt, ze juz nie ma takiej dominacji jak w BW, gdzie urwanie meczu Koreanczykowi bylo sukcesem, ale jednak dalej to najwieksza sila. Co prawda inne nacje juz gonia, ale jeszcze mamy troszke do nadrobienia, bo u nich od dawna e-sport byl zawodem, a gracze SC2 bardziej popularni od klasycznych sportowcow. U nas dopiero to sie rozwija. Tacy zawodnicy jak Nerchio czy Mana przeszli na zawodowstwo, ale jeszcze brakuje calego tego mikroklimatu. Brak prohousow, sponsorow itp. Dopiero to wszystko dojrzewa, ale nie ma jeszcze lowcow talentow:). Wszystko przed nami. Ja obecnie czesto wybieram obejrzenie meczu w sc2 nad jakis mierny mecz w pilke. A prawo maja takie, bo e-sport u nich to wielkie pieniadze, co prawda MLG to nie ich turniej, ale Life zainkasowal 25k $ za 3 dni grania:) I tez im zazdroszcze, bo mialem kilka takich gier, gdzie na 99% byl maphack.. ale z tego co sie orientuje, w innych grach nieuczciwi gracze to juz jest zupelnie plaga odbierajaca przyjemnosc z gry.