Widocznie oryginalny zaginął, klucz do kareciaka, czyli "carriage clock" jest zawsze podwójny, inaczej nie jest kluczem do kareciaka . Do wiedeńskich zegarów podróżnych, jak najbardziej są pojedyncze, gdyż tam króćce mają rozmiar 2,5x2,5mm najczęściej i są takie same do sprężyn i do nastawiaczy... Twój zaś ma 5x5mm...
Ja bym się czegoś specjalnego nie doszukiwał Może to być również klucz do zegara sterującego, tzw. Schaltuhr... W Mikrolisku po wpisaniu "Storch" takiego ptaszka niestety nie ma...
Kupował od nich dzwony. Tylko Mięsowicz przed II WŚ robił faktycznie mechanizmy. Ten ostatni mechanizm wygląda na wykonany po II wojnie metodami rzemieślniczymi... Wtedy tj. po 1945 roku Alojzy Henschke z Poznania robił takie zegary. Znane są mechanizmy z Poznańskiego i Gdańskiego ratusza. Żyje w podpoznańskich Komornikach jego wnuk, muszę go odwiedzić, bo to już też zaczyna być historia...
No tak, tylko, że to nie są mechanizmy wykonane przez Pazderskiego. Ten z Końskich to Mięsowicz z Krosna, ten poniżej wygląda na coś z kręgu Mannhardta z Monachium. Ale to i tak kawał naszej historii... Skąd jest ten poniżej? -ma nieoryginalne koło wychwytowe i zapadowe...
No nie wygłupiaj się, kup sobie jakiegoś fajnego klasyka, a nie takie mydło jakieś tęczowe... W tym roku średnio było z kasą ale może przyszły rok będzie lepszy i nabędę wreszcie mojego ulubieńca
Ale to nie jest mój pierwszy automat... Ale ulubiony... w drugim Dodge mam 7 biegów i nic tylko się zmieniają w górę i w dół i w górę i ja pierniczę...
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.