Przecież on ma rozpylaną delikatną mgiełkę na wolnych by się tylko obracać. W takim V8 jest duża bezwładność układu korbowo- tłokowego i konwertera, taki silnik na wolnych sam się praktycznie kręci.5,2l V8 pali mi w lecie na trasie ok. 18L PLG, 4,0 V6 pali średnio 17L LPG... więc tu trudno jest tak naprawdę porównywać... Zresztą V8 to najlepsze silniki ever...
Widocznie oryginalny zaginął, klucz do kareciaka, czyli "carriage clock" jest zawsze podwójny, inaczej nie jest kluczem do kareciaka . Do wiedeńskich zegarów podróżnych, jak najbardziej są pojedyncze, gdyż tam króćce mają rozmiar 2,5x2,5mm najczęściej i są takie same do sprężyn i do nastawiaczy... Twój zaś ma 5x5mm...
Ja bym się czegoś specjalnego nie doszukiwał Może to być również klucz do zegara sterującego, tzw. Schaltuhr... W Mikrolisku po wpisaniu "Storch" takiego ptaszka niestety nie ma...
Kupował od nich dzwony. Tylko Mięsowicz przed II WŚ robił faktycznie mechanizmy. Ten ostatni mechanizm wygląda na wykonany po II wojnie metodami rzemieślniczymi... Wtedy tj. po 1945 roku Alojzy Henschke z Poznania robił takie zegary. Znane są mechanizmy z Poznańskiego i Gdańskiego ratusza. Żyje w podpoznańskich Komornikach jego wnuk, muszę go odwiedzić, bo to już też zaczyna być historia...
No tak, tylko, że to nie są mechanizmy wykonane przez Pazderskiego. Ten z Końskich to Mięsowicz z Krosna, ten poniżej wygląda na coś z kręgu Mannhardta z Monachium. Ale to i tak kawał naszej historii... Skąd jest ten poniżej? -ma nieoryginalne koło wychwytowe i zapadowe...
No nie wygłupiaj się, kup sobie jakiegoś fajnego klasyka, a nie takie mydło jakieś tęczowe... W tym roku średnio było z kasą ale może przyszły rok będzie lepszy i nabędę wreszcie mojego ulubieńca
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.