Sprowadzałem kiedyś kotwicę do Zenitha z Australii, nawet nie liczę ile to razem kosztowało... Tak czy owak świetnie wyszło z Twoim mechanizmem, jeszcze raz gratulacje
Piotruś z tym pasem to nie tak głośno, bo dojedziesz najwyżej do Dover . Potem zalutowana metalowa pucha, a tego bym nie przeżył... A tej młodzieży uczącej to wydaje się, że tydzień ze śrobrem poszalała i już wszechno umi
No możesz tę "łabędzią szyję" zdemontować, ale Ci dziurrrrrki pozostaną... Możesz w te dziurrrrki wkręcić gwintowane mosiężne zaślepki i przy odrobinie talentu usunąć ten defekt.
Paweł, przy tego rodzaju uszkodzeniach nie uważam by właściwe były próby zacierania i likwidacji ich za wszelką cenę, gdyż stanowią one świadectwo historii przedmiotu. Próby szlifowania, niklowania i powtórnej grawerki mogą dać jeszcze gorszy efekt. IMO Mnie też ta aplikacja interesuje, ale mam z tego typu gadżetami złe doświadczenia...
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.