Mam problem z cukrem... znaczy się z wysokim jego poziomem we krwi. Doszedłem nawet do takiej paranoi, że piłem bardzo dużo słodkich napojów, zwłaszcza coli, bo chciało mi się pić... Chciało mi się pić, bo miałem wysoki poziom cukru we krwi, bo piłem dużo słodkich napojów i żarłem słodycze... i tak w kółko... Od roku nie miałem w gębie słodzonego napoju i słodyczy typu czekoladki, cukierki, batoniki... Wszystko wróciło do normy. Gorąco polecam kolegom taki mały test. Nie pijcie słodzonych napojów, owocowych soczków w kartonikach, coli. Nie jedzcie słodyczy. Wytrzymajcie 21 dni i wtedy przekonacie się ile tego świństwa było w waszych organizmach. Teraz biorąc do ust łyżeczkę dżemu, wypijając łyk słodkiego napoju, po prostu gębę mi wykrzywia. Polecam, to tylko 21 dni Zwróćcie uwagę ile cukrów jest w mleku, słodkich jogurtach, nawet w kefirze naturalnym... To może prowadzić do paranoi, zgadza się, ale ja naprawdę zacząłem czytać etykiety i pilnować ilości spożywanych cukrów, bo warto, choćby dla naprawdę, lepszego samopoczucia. W coli mamy ok 9g cukru (sacharozy lub syropu glukozowo- fruktozowego ) w 100g napoju. Czyli z litrze mamy 90g gramów... To daje do myślenia