Włącznik elektryczny... wersja eksportowa... o zadanej godzinie wywalał w powietrze pół dzielnicy Belfastu...;) Gdy zaczynał terkotać, kluczyk podawał masę i jeeeeebsss...
Nie sądzę, one już osiągnęły apogeum cenowe... W Skandynawii można kupić taki zegarek za sumę około 5000 złotych... Mówię o repetierach kwadransowych, tych najprostszych...
To wszystko nie jest takie proste... Repetiery kwadransowe z chronografem, w złocie, przeważnie kosztują około 10.000 złotych... Natomiast minutowe, dobrych firm z chronogafem ratrapante, innymi komplikacjami, to już sky is the limit... tam ceny mogą dochodzić do wielu milionów dolarów vide PP...
Mam z 1695 roku i ma dwie wskazówki... Ten wygląda na wcześniejszy...ale faktycznie historia tych zegarów zaczyna się około 1680 roku... Mechanizm 30 godzinny...
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.