Dowcipas z kolegi i taki zawsze do przodu, to dobra cecha... W Gdańsku zrobiłem zegar na rekonstruowana wieżę budynku Politechniki Gdańskiej oraz czterostronny zegar na wieżę kościoła sw. Janów... I także pełną konserwację wraz z częściową rekonstrukcją stalli z 1510 roku na stu zakonników dla kościoła franciszkańskiego p.w. sw. Trójcy... Wystarczy... Mogę powiedzieć, że uczyniłem piastowski Gdańsk jeszcze piękniejszym... Tak troszkę...
Ale ten cały azina, to on nie jest od nas... Co on dziobem kłapie i kolegę mi obraża... ? Odnośnie zegara kolegi azina, też uważam, że "obiekt uległ konserwacji" zatarto w dużym stopniu cechy mogace świadczyć o tym, że zegar faktycznie pochodzi z epoki. Opracowanie pleców zegara, w mojej opinii, jest mocno rażące...
Działaj, działaj, ktoś to CK badziewie musi naprawiać... Ja ich organicznie nie znoszę. Ten pierwszy z chodem na wagę warto rozmontować i dokładnie obejrzeć ten chód... Bo to ewenement...
No nie... boję się, bo zapachy bardzo na mnie wpływają i drażnią... te od Rocher są jakby neutralne i ich praktycznie nie zauważam. Próbowałem wielu i po prostu mnie wkurzają... Wspomniany Fahrenheit, przepraszam, ale robi mi się od niego niedobrze... trudna sprawa...
Od lat szukam dla siebie jakiegoś nowego pachnidła... Nieważne czy za 1000zł czy za 100zł... nic mi nie pasuje, poza zapachami Yves Rocher... Hoggar, Cuir Vetiver... reszta mnie denerwuje... pewnie już tak pozostanie...
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.