No i jeszcze jest nieliczna grupa, która kupuje auto za gotówkę i wtedy wie, że to jest jego własność, a nie firmy leasingowej czy banku... Ja tak chyba wolę...
A jak to miało w tej artylerii działać, źródło nie powiedziało? Przecież gdy działo wystrzeliło to nikt tego mikrego dzwoneczka nie usłyszał... Co? 120 wystrzałów na minutę? Wyjaśnij mi to proszę...
Eee... to chyba po prababce Antoninie... damski kieszonkowy przerobiony na naręczny... Zapewne z wychwytem cylindrowym... Otwiera się go cienkim nożykiem, pod występ w dekielku. Wewnątrz będzie kolejny dekielek i pod nim mechanizm...
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.