Pięknie się Was słucha... Tam gdzie gwara, tam ludzie mieszkają z dziada pradziada, tam mają korzenie... Niestety na tzw. ziemiach wyzyskanych gwary nie usłyszysz, bo tam korzenie dopiero się tworzą, gdyż ludzie są napływowi... Urodziłem się w Poznaniu i z dziada i częściowo pradziada jestem stąd i po naszymu godam... Z pradziada i prapradziada jestem z Breslau i tam nasze najstarsze groby rodzinne się znajdują... Ale po Niederschlesien deutsche Sprache nie mówię... ale trochę Brasslauer się czuję... Po Śląsku Breslau nazywany był Brassel albo Gruss Brassel... Teraz Wrocław...