Tomek , albo podchodzimy do czegoś poważnie, albo nie... tu nie ma nic na "wierzysz"... to, że ktoś jest dobrym nauczycielem nie oznacza, że jest dobrym fabrykantem, który produkuje od podstaw wyroby, które sprzedaje... Jestem bardzo ciekaw jak faktycznie wyglądała produkcja w zakładach we Wleniu czy Srebrnej Górze... Niestety. analiza porównawcza zachowanych egzemplarzy, jak na razie nie odpowiada jednoznacznie, kto produkował werki, które później pracują w skrzyniach z sygnaturami Eppnera... Przyznasz , że było by interesujące odnaleźć źródło, które wyjaśniłoby proweniencję mechanizmów... Przy tworzeniu analiz niczego nie należy opierać na wierze... Takie jest moje zdanie...