Mogła się rozpaść któraś z rolek prowadzących pasek rozrządu, w wyniku zbyt mocnego napięcia w/w paska... To tak na szybko... Może być tak, że pan majster wymienił sam pasek gdyż stwierdził, że reszta "jeszcze polata", a ta reszta to pompa wody, rolka prowadząca i rolka napinacza. Mógł ów pasek dociągnąć na maksa i po 100 km łożysko lub napinacz się zwyczajnie rozpadł powodując przeskok paska o ileś tam zębów i kolizje tłoków z zaworami... Mówię serio, jeśli tak jest to wymień cały silnik z rozbitka... Obawiam się, że pierwsze kroki najlepiej skieruj do zespołu rzeczoznawców, np. PZMot... Masz fakturę za naprawę? Chodzi o dowód naprawy...