W 18. kolejce Ekstraklasy Wisła pokonała na własnym boisku Widzew Łódź 2:0. Na listę strzelców, podobnie jak przed tygodniem, wpisali się Małecki i Kirm, a kluczową rolę w bramkowej akcji odegrał Melikson. Za tydzień do Bytomia Wisła Kraków pojedzie jako lider tabeli. Nie wiem czy ktoś z szanownych kolegów oglądał ten mecz, w każdym razie nie byłbym sobą gdybym nie skrytkował gry Wisły. Po pierwsze wg mnie karny i czerwona kartka, hm... kwestia do przedyskutowania, myśle, że równie dobrze sędzia mógł to puścić dalej. Po drugie, jak może sie drużyna cofnąć grając w 11 na 10 W pewnym momencie, przez okres około kilku minut miałem wrażenie, że to Widzew gra w przewadze. Nie może zespół, który ma aspiracje na mistrza pozwalać sobie na taką gre ! Mimo, że się prowadzi 2:0. Podsumowując : widać, że to nowy zespół który wciąż się zgrywa... Napewno z Meliksona będą ludzie, Genkov... hm, z dużej chmury mały deszcz? Mimo wszystko cieszy zwycięstwo i pozostaje czekać na wynik Jagi z Lechią i Cracovii z Lechem.