Pewnie Krystian masz racje, a niech przegrają. Ważne, żeby walczyli, bo grają z białą gwiazdą na piersi, a to zobowiązuje. Wisła dla mnie to coś więcej niż te pseudo piłkarzyki, którzy przychodzą i odchodzą. Przynajmniej dwa - trzy razy do roku się staram latać na takie mecze, fajnie się jest spotkać w większym gronie z chłopakami Nie zrozumiecie. Mojej to tłumaczę już od kilku lat i dalej nie rozumie co w tym takiego fajnego . W 100% się zgadzam.