myślę, że problemem jest podejście do klienta. Ja trzy razy reklamowałem zegarek z uwagi na nietrafiające w indeks wskazówki (godzina w punkt - minuta 4-5 min po 12-tej). Dwukrotnie serwis Rolexa w Warszawie (w.kruk) twierdził, że wykonywał korektę, a przy trzecim odesłaniu zegarka stwierdzili, że przesuniecie wynika z normalnych, konstrukcyjnych luzów i tak ma być Co ponoć potwierdził szef szefów serwisu ze Szwajcarii. Można zatem rwać włosy lub olać temat i nie zwracać uwagi na rzeczy, których w normalnym użytkowaniu nie widać. ps. Swoją drogą musze przyznać, że fanatyzm niektórych posiadaczy i miłosników rolexa jest przerażający