Zepsuł mi się kluczyk do samochodu, samochód unieruchomiony, nowy kluczyk za parę tygodni i koszt około 2,5 tyś więc zasiadam do kompa z zamiarem umieszczenia soczystego wpisu w odpowiednim temacie "nie jest OK". Zanim jednak dokonałem wpisu poczytałem kilka stron i naszła mnie refleksja, że w gruncie rzeczy to chyba jednak jest OK, bo (mimo że unieruchomiony) stać mnie na samochód, mam rodzinę pracę i czas na hobby, a problem nad którym chciałem się rozwodzić jest delikatnie mówiąc śmieszny w porównaniu z opisywanymi przez kolegów w tamtym temacie.