To zrozumiałe. Jednak w fotografii zegarków, która to w jakichś 80% jest fotografią makro, jasność obiektywu to cecha co najmniej drugorzędna ze względu na głębię ostrości. I tak nie ma większego sensu robić fotki z minimalnej odległości z przysłoną f/1.4 czy F/1.8 bo ostry będzie jeden indeks albo jedna śrubka w mechanizmie. Autor pytania chciał wiedzieć, czy ogniskowa stałki a ta sama ogniskowa ustawione w zoomie dadzą różnicę, odpowiedź brzmi: nie. W takich samych warunkach (ilość światła, przysłona, wielkość matrycy) różnicy nie będzie. A reszta to już są dywagacje Jedyną różnicą może być to, że stałki na ogół dają lepszą jakość obrazu niż zoomy, lepszą ostrość czy większą rozdzielczość czyli ilość zarejestrowanych w obrazie szczegółów. Jednak, jak też napisałem, to już zależy od bezpośredniego porównania danych modeli bo są i dobre zoomy i kiepskie stałki. PS Karol1302, pytanie dotyczyło też konkretnej ogniskowej: 30 mm. Przy 60-ce (mojej ulubionej zresztą w aps-c) otwór f/2.8 w fotografowaniu zegarków nie przydaje sie wcale, nawet ze statywu. Tu głębia ostrości jest tak mała w porównaiu do w/w 30 mm, że i tak fotki można zaczynac robić od f/5,6 a jeszcze lepiej przy f/8-11 (więcej nie ma sensu bo i tak dyfrakcje zeżre szczegóły) więc o poruszenie jeszcze łatwiej. Statyw i dobre oświetlenie to podstawa ale nie tego dotyczyło pytanie kolegi marcomartin