Mam podobnie. Często zastanawiam się, co w zegarku na zwykłej 2824, w dumnie brzmiącej wersji "Elabore", różniącej się od najniższej tylko ozdobionym wahnikiem, kosztuje 4 czy 5 tysięcy. A i to nawet nie chodzi o tzw. marki z tzw. wyższej półki. Akurat wczoraj byłem z żoną w handlowej "galerii" i podczas, gdy ona coś tam przymierzała odwiedziłem sobie kilka sklepów znanych sieci. jako facet od dobrych lat kupujący zegarki nie mogłem pozbyć się uśmiechu niedowierzania patrząc na ceny. Taka np. Bulova Military UHF 96B229 za 1550 złotych. Dokładnie teraz, pisząc te słowa mogę ją kupić za równowartość 760 i to z dostawą do domu Albo Bulova 96B182 Precisionist za 2286 w sklepie Time Trend, którą przy odrobinie zaradności da się kupić za $179, nawet kiedyś taniej ją wdziałem. Citizeny po 3,5k, dające się łatwo znaleźć za pół ceny itd, itp... Kto im to kupuje? PS Sorki za OT